Rozpoczyna się Malta!

Jeśli na placu Wolności w ciągu jednej nocy powstaje miasteczko namiotowe, pełne zieleni i przytulnych zakątków, to znak, że zaczyna się najbardziej teatralny czas w Poznaniu: Festiwal Malta.

29. odsłona festiwalu zapowiada się imponująco: 750 artystów z 15 krajów, 300 wydarzeń i 240 bezpłatnych wydarzeń w 50 miejscach całego miasta. A na początek powrót do starej, dobrej Malty, czyli imponujący korowód od placu Wolności do placu Mickiewicza z podniebnym spektaklem “Mobile Homme” teatru Transe Express na finał. Co dojrzalsi miłośnicy teatru plenerowego powinni pamiętać i francuski teatr, i jego spektakl. Transe Express pokazał go w podczas festiwalu Malta w 1993 roku. Teraz zobaczymy jego nową wersję.

Programową ramą tematyczną festiwalu w tym roku jest “Get ready for peace”, bo – jak powiedział Michał Merczyński, dyrektor Malty – żyjemy w szczególnych czasach. Świat wokół nas zmienia się, dzieli, tak w skali lokalnej, jak i globalnej. I chociaż wojny jako takiej nie było w naszej części Europy od II wojny światowej, to jednak konflikty o różnym stopniu napięcia są wokół nas, mają dla nas znaczenie i są motorem wielu decyzji.

Dyrektor szczególnie polecał cykl Narad Obywatelsklich o Edukacji, które od kwietnia są organizowane w całym kraju. Odbyło się ich już 150 z udziałem ponad 4 tysięcy rodziców, nauczycieli i uczniów. W Poznaniu w ramach Malty właśnie trwa kolejna, zatytułowana “Ostatni dzwonek”.
– Kiedyś mówiło się, że nie wynosi się ze szkoły tego, co się w niej dzieje – mówił dyrektor Merczyński. – To nieprawda. Trzeba mówić o tym, co się dzieje w szkole i trzeba brać za to odpowiedzialność. Powinni to zrobić nauczyciele, rodzice, politycy. Wszyscy.

Nastio Mosquito, kurator idiomu tegorocznej Malty, radził zwrócić uwagę na artystów, którzy wystąpią na festiwalu. ich dobór nie był przecież przypadkowy, ale – co ciekawe – poziom artystyczny wcale nie był jedynym kryterium.
– Tych artystów wyróżnia to, że oni nie boją się mówić tego, co myślą – mówił Nastio. – I nie chodzi tu o sarkazm czy umiejętne posługiwanie się ironią. Często się to robi, by jedynie sprawić wrażenie osoby interesującej, mającej dużo do powiedzenia. Artyści, którzy tu wystąpią, nie sięgają po takie sposoby. Prawda w sztuce jest dla nich bardzo ważna, tak samo jak ważni są widzowie i to, jak odbierają ich twórczość.

Festiwal, jak zapewniają organizatorzy, będzie obecny i będzie widoczny w całym Poznaniu.
– Sceną Malty jest miasto – tłumaczyła Agnieszka Kopiewska, rzeczniczka prasowa festiwalu. – Dlatego jestesmy w mieście, choćby tu nas placu Wolności. Tu zawsze będzie warto zajrzeć na spektakl, na zabawę, na spotkanie z ciekawymi ludźmi.

Jednak spektakle i wydarzenia festiwalowe będą się odbywały także w Starym Browarze, na Międzynarodowych Targach Poznańskich, w Teatrze Polskim czy poznańskich ulicach, jak choćby rozpoczynająca festiwal parada. Kto chce zobaczyć wielkie, porywające widowisko operowe, powinien zjawić się o 19 na placu Wolności.

Dokładny program wszystkich wydarzeń festiwalu znajdziecie na jego stronie.

Lilia Łada, fot. Sławek Wąchała

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze