Rodzice proszą o pomoc dla synka. Zbierają pieniądze na operację rączek

Szymek Mizerski fot. siepomaga

Szymon Mizerski urodził się bez kości promieniowych w obu rączkach i bez prawego kciuka. Jego rodzice zbierają pieniądze na operację, która przywróci mu sprawność w rączkach. I proszą o pomoc, bo brakuje jeszcze ponad 400 tys. zł.

Chłopiec był wcześniakiem, ale jego mama przez całą ciążę była zapewniana, że wszystko jest w porządku, przeszła badania prenatalne i podczas nich również nikt jej nie powiedział, że coś jest nie tak. Dopiero po porodzie usłyszała od lekarzy, że chłopczyk ma dziwne rączki…

Okazało się, że Szymuś urodził się bez kości promieniowych w obu rączkach, a w prawej nie ma też kciuka. Chłopczyk jest bardzo inteligentny, radosny i świetnie sobie radzi w miarę swoich ograniczonych możliwości – ale w 2023 roku ma pójść do szkoły. Z niesprawnymi rączkami będzie mu ciężko.

Szymek przeszedł już kilka operacji usprawniających ręce, ale nie dały oczekiwanych efektów. Teraz szansą dla niego jest nowatorska terapia oferowana przez Paley European Institute w Warszawie. Ma ona wyprostować ręce chłopca i sprawić, że będzie miał też dwa funkcjonalne kciuki, dzięki czemu jego ręce będą miały 90 proc. sprawności. Niestety, problem jest taki, że operacja, a właściwie dwie operacje, bo tyle będzie musiał przejść chłopczyk, kosztują 730 tys. zł, a w internetowych zbiórkach, zbieraniu nakrętek i wielu innych akcjach udało się zebrać zaledwie niespełna 340 tys. zł.

A czasu jest coraz mniej, bo żeby Szymek mógł już sprawnie posługiwać się rączkami w szkole, operacja musi być przeprowadzona najpóźniej w marcu 2023 roku. Dlatego Agata Stałowska, mama chłopca, prosi o pomoc dla niego. Żeby zdążyć przed tym terminem. Zbiórka na siepomaga.pl jest tutaj.

Podziel się: