Lech Poznań sfinalizował najdroższy w swoich dziejach zakup zawodnika. Luis Palma, który dotychczas występował w barwach poznańskiej drużyny na zasadach wypożyczenia, podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku.
Szczegóły rekordowego zakupu
3 czerwca 2026 roku klub z Poznania uruchomił zapis w umowie z Celtic FC, który umożliwiał stałe przejęcie piłkarza. Jak informuje dyrektor sportowy Rząsa, kwota transakcji pozostaje niejawna. Jest to jednak najwyższa suma, jaką zespół kiedykolwiek wydał na transfer.
Kierownictwo klubu od początku posiadało taką opcję. Odpowiednia klauzula została wpisana do pierwotnych ustaleń ze szkockim zespołem. Ostateczny krok wykonano po sprawdzeniu osiągnięć sportowych zawodnika w minionym sezonie. Władze klubu nie kierowały się pojawiającymi się w mediach doniesieniami transferowymi.
Kluczowa rola w zdobyciu mistrzostwa
26-letni skrzydłowy trafił do Poznania latem ubiegłego roku. Błyskawicznie stał się jednym z najważniejszych graczy. Jego występy wpłynęły na zdobycie przez Niebiesko-Białych dziesiątego tytułu mistrzowskiego. W ramach PKO BP Ekstraklasy Hondurasczyk zagrał w 31 meczach, w których zdobył 10 bramek i zaliczył 6 asyst.
Piłkarz zaprezentował wysoką formę również w rozgrywkach pucharowych. W 15 spotkaniach odnotował 2 trafienia oraz 4 kluczowe podania. Łącznie w klasyfikacji kanadyjskiej zebrał 22 punkty (12 goli i 10 asyst). Rząsa podkreślił, że szybka aklimatyzacja oraz poziom gry zawodnika sprawiły, iż jego wykup był koniecznością.
Plany na przyszłość i obowiązki reprezentacyjne
Władze klubu liczą na to, że Luis Palma utrzyma dyspozycję. Pomoże to drużynie w zmaganiach o wejście do Ligi Mistrzów. Dyrektor sportowy zaznaczył, że celem jest zbudowanie najmocniejszego składu już podczas przygotowań do kolejnych rozgrywek.
Obecnie zawodnik przebywa w Stanach Zjednoczonych i trenuje z reprezentacją Hondurasu. W barwach narodowych rozegrał 34 mecze, strzelając 7 bramek. 6 czerwca 2026 roku w Teksasie jego drużyna, prowadzona przez Jose Francisco Molinę, zmierzy się z Argentyną, która będzie bronić tytułu mistrza świata 2026.