Pożary balotów słomy to już plaga w okolicach Rawicza. Tylko w ciągu ostatnich kilkunastu dni strażacy musieli gasić trzy takie pożary. Policjanci szukają podpalacza.
Skąd taki wniosek? Wszystkie spalone stogi stały w polu, z dala od dróg, a do wybuchu ognia za każdym razem dochodziło nocą. Trudno przypuścić, by był to przypadek typu zaprószenie ognia od niedopałka. Bo kto chodzi nocą po polach – zwłaszcza jeśli tam nie ma drogi? Zdaniem policjantów podejrzane jest także to, że trzeci z pożarów miał miejsce tuż po deszczu. W żaden sposób więc nie można go wytłumaczyć suszą.
A straty, jakie ponieśli rolnicy w tych pożarach, są poważne: we wszystkich trzech spłonęło ponad 250 balotów ze słomą.
KPP Rawicz, el