Ranny i osłabiony borsuk został przekazany pod opiekę specjalistów z Dzikiego SOR-u po tym, jak pojawił się na posesji w poznańskiej dzielnicy Wola.
Interwencja w ogrodzie
Właścicielka jednej z nieruchomości zauważyła w swoim ogrodzie nietypowego gościa. Kobieta dostrzegła, że zwierzę jest w złym stanie, posiada obrażenia i wykazuje oznaki osłabienia, co skłoniło ją do wezwania straży miejskiej.
Na miejsce przybyli funkcjonariusze Ekopatrolu. Służby bez większych problemów schwytały borsuka, a następnie przetransportowały go do placówki leczniczej.
Dlaczego dzikie zwierzęta odwiedzają miasto?
Według Straży Miejskiej Miasta Poznania borsuki są stworzeniami skrytymi, które unikają kontaktu z ludźmi i prowadzą głównie nocny tryb życia. Choć naturalnie zamieszkują gęste lasy, coraz częściej można je spotkać w pobliżu obszarów zurbanizowanych, zwłaszcza w dzielnicach graniczących z klinami zieleni lub parkami.
Przyciąga je przede wszystkim łatwo dostępny pokarm. W mieście zwierzęta te szukają owoców, dżdżownic, a także korzystają z otwartych kompostowników lub resztek jedzenia.
Jak pomóc rannej dzikiej zwierzynie?
Pomocy wymagają zwłaszcza osobniki, które mają widoczne rany, poruszają się z trudnością lub są apatyczne. Straż Miejska zaleca, aby w takiej sytuacji nie dotykać zwierzęcia i nie dopuszczać do niego domowych pupili, by uniknąć dodatkowego stresu.
Właściwym sposobem reagowania jest kontakt telefoniczny pod numerem 986. Po takim zgłoszeniu na miejsce zostanie wysłany Ekopatrol.