Poznańskie zoo wzbogaciło się o nową, młodą mieszkankę. Do ogrodu przyjechała samica ocelota nadrzewnego o imieniu Fibi, która zastąpiła wyjeżdżającą do Czech starszą samicę Mimi. Wymiana odbyła się w ramach europejskiego programu hodowlanego, mającego na celu ochronę różnorodności genetycznej gatunku.
Wymiana w ramach programu ochrony gatunku
Przeniesienie zwierząt między ogrodami zoologicznymi to efekt decyzji koordynatorów Europejskiego Programu Hodowlanego (EEP). Jego głównym celem jest utrzymanie zdrowej i zróżnicowanej genetycznie populacji ocelotów nadrzewnych w ogrodach zoologicznych. Dzięki takim działaniom każdy osobnik trafia do placówki, która może zapewnić mu optymalne warunki życia.
Nowa mieszkanka z Walii
Młoda samica, Fibi, przybyła do Poznania z Welsh Mountain Zoo w północnej Walii. Ma nieco ponad półtora roku i obecnie stopniowo oswaja się z nowym otoczeniem. Jak informują opiekunowie, jest zwierzęciem bardzo ostrożnym, dlatego na razie trudno ją zaobserwować. W przyszłości planowane jest sprowadzenie dla niej samca, co pozwoli na kontynuację hodowli zachowawczej w poznańskim zoo.
Dojrzała samica wyrusza do Czech
W zamian za Fibi, poznańskie zoo przekazało do czeskiego dorosłą samicę o imieniu Mimi. Tego typu rotacje są standardową praktyką w zarządzaniu populacjami zwierząt w ramach współpracy europejskich ogrodów zoologicznych.
Ocelot nadrzewny – nadrzewny akrobata
Ocelot nadrzewny (Leopardus wiedii) to gatunek małego drapieżnika z rodziny kotowatych, zamieszkujący lasy Ameryki Środkowej i Południowej. Jak wskazuje jego nazwa, prowadzi głównie nadrzewny tryb życia. Jego niezwykłą cechą jest zdolność do obrotu tylnych nóg o 180 stopni, co umożliwia mu schodzenie z pni drzew głową w dół – umiejętność niezwykle przydatna w naturalnym środowisku.
Status gatunku i zagrożenia
Mimo że sytuacja gatunku jest obecnie stabilniejsza niż w przeszłości, Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) klasyfikuje ocelota nadrzewnego jako gatunek bliski zagrożenia. Historycznie zwierzęta te były masowo odławiane dla futer. Dzisiaj głównym niebezpieczeństwem jest utrata i fragmentacja ich siedlisk na skutek wycinki oraz degradacji lasów tropikalnych.