Trzy lata temu życie Agnieszki Sieślak z Poznania zmieniło się diametralnie. Nagła utrata sprawności, spowodowana ostrym poprzecznym zapaleniem rdzenia kręgowego, pozbawiła ją możliwości chodzenia i samodzielnego funkcjonowania. Dziś, po wyczerpujących, lecz nieskutecznych metodach leczenia, pojawiła się szansa na poprawę – kosztowna terapia komórkami macierzystymi. Prowadzi zbiórkę na ten cel.
Nagły atak choroby
Wszystko wydarzyło się pewnego ranka trzy lata temu. Ciało Agnieszki Sieślak przestało reagować na polecenia mózgu. Nie była w stanie się podnieść, usiąść ani zrobić kroku. Samodzielność, którą wcześniej traktowała jako coś oczywistego, zniknęła z dnia na dzień. Rozpoczęła się długa i wyczerpująca batalia o diagnozę, podczas której spędziła wiele miesięcy w różnych placówkach medycznych, poddając się licznym badaniom.
Diagnoza: ostre poprzeczne zapalenie rdzenia
Dopiero po czasie lekarze ustalili przyczynę dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia Agnieszki Sieślak. Okazało się, że to ostre poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego. Od momentu postawienia diagnozy każdy dzień stał się walką z fizycznymi ograniczeniami i poczuciem bezradności wobec niepewnej przyszłości.
Bezskuteczna walka o poprawę
Agnieszka Sieślak przeszła intensywne leczenie, mające na celu zahamowanie postępu choroby i odzyskanie sprawności. Stosowano u niej plazmaferezę, immunoglobuliny oraz sterydy. Mimo że każda z tych metod budziła nadzieję, żadna nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Do dziś nie jest w stanie poruszać się o własnych siłach, a w codziennych, podstawowych czynnościach jest zdana na pomoc innych.
Nowa nadzieja: terapia komórkami macierzystymi
Obecnie pojawiła się realna szansa na odmianę losu Agnieszki. Specjalistyczna procedura polegająca na wstrzyknięciu komórek macierzystych bezpośrednio do rdzenia kręgowego może przywrócić jej częściową sprawność. Jak podkreśla Agnieszka Sieślak, terapia daje nadzieję na samodzielne poruszanie się i opuszczanie domu, a tym samym na powrót do względnie normalnego życia.
Bariera finansowa
Główną przeszkodą pozostają jednak bardzo wysokie koszty samej procedury oraz koniecznej po niej, długotrwałej rehabilitacji. Kwota ta przekracza możliwości finansowe Agnieszki i jej rodziny. Bez pomocy z zewnątrz terapia jest poza jej zasięgiem.
Apel o pomoc
Dlatego Agnieszka Sieślak zwraca się z gorącym apelem o wsparcie. Każda, nawet najdrobniejsza wpłata na prowadzoną zbiórkę, przybliża ją do podjęcia leczenia. Prosi również o udostępnianie informacji o jej sytuacji, co może pomóc w dotarciu do większej liczby osób dobrej woli.