zniszczony samochód fot. ROŚŁ

Poznań. Zniszczyli samochód placówki rodzinno-wychowawczej: “Stoją za tym osoby związane ze środowiskami faszystowskimi, homofobicznymi”

O tym przekonana jest pani Beata, właścicielka samochodu, która prowadzi placówkę opiekuńczo – wychowawczą typu rodzinnego. Z powodu tego ataku dzieci nie wyjadą na ostatni wakacyjny wyjazd – bo nie mają czym. Dlatego proszą o pomoc.

Rodzinny dom dziecka prowadzony przez panią Beatę mieści się na Łazarzu. Samochód jest samochodem rodzinnym, którym wszyscy członkowie rodziny jeżdżą po zakupy, na zajęcia, do lekarza, do kina czy na wakacje. 23 sierpnia pani Beata otrzymała informację od nieznajomej osoby, że ktoś zniszczył jej samochód – gdy wyszła na parking przy ulicy Ułańskiej, żeby to sprawdzić, zastała kompletnie zdemolowane auto.

“Wszystkie szyby zostały wybite, ktoś musiał też kopać lub uderzać czymś ciężkim (może kijem bejsbolowym, nie wiem) w karoserie” – opisała zdarzenie w mediach społecznościowych. – “Są wgniecenia, wszędzie jest pełno szkła. Próbowano też zerwać tablice rejestracyjne, bo są całkiem powyginane. Widząc skalę zniszczeń mam mocne podejrzenia, że musiała to być grupa kilku osób. Postanowiłam przeparkować auto troszkę bliżej domu (przy okazji raniąc sobie palce odłamkami szkła), aby zabezpieczyć okna folią i mieć je na oku”.

To nie pierwszy atak na samochód placówki. Sama pani Beata uważa, że pewne znaczenie miały tu vlepki, którymi jest oklejony samochód: z hasłami antyfaszystowskimi, krytykującymi politykę partii rządzącej, wspierającymi środowiska LBGT+ czy Strajk Kobiet.
“Parę miesięcy temu auto zostało osprejowane znakami SS, ale usunęliśmy je” – napisała. – “A miesiąc temu skradziono nam także tablice rejestracyjne. Jestem przekonana, że stoją za tym osoby związane ze środowiskami faszystowskimi, homofobicznymi, itp. Jestem osobą całkowicie przeciwną takim ugrupowaniom i nigdy też tego nie ukrywałam. W swoim życiu kieruje się przede wszystkim otwartością i szacunkiem dla drugiego człowieka, bez względu na to skąd pochodzi, jakiej jest orientacji”.

Sprawa została zgłoszona na policję, która szuka sprawców napaści, ale znalezienie ich nie pomoże w zdobyciu środków na remont auta. A niestety pani Beata nie ma ubezpieczenia AC. Dlatego prosi o pomoc, bo samochód jest jej niezbędny do wykonywania pracy związanej z opieką nad wychowankami – zakupów, zawożenia na zajęcia, do lekarza, czy na wakacje. Do prośby dołączyła się Rada Osiedla Święty Łazarz, publikując jej wpis i link do zrzutki na swoim profilu, prosząc także o zgłaszanie się na policję wszystkich, którzy byli świadkami aktu wandalizmu i mogą pomóc w znalezieniu sprawców.

“Chciałabym uświadomić osoby, które zdemolowały mój samochód, ze zrobiły to kobiecie, która spełnia wszelkie kryteria hasła MATKA POLKA” – podsumowała pani Beata swój wpis. – “Jestem matką biologiczną sześciorga dzieci, a pięcioro mam obecnie w pieczy zastępczej. Przez 17 lat funkcjonowania naszego domu opiekowałam się kilkanaściorgiem dzieci. To, co mnie dziś spotkało, jest dla mnie zwyczajnie niepojęte. Na sam koniec wakacji, w momencie, gdzie mieliśmy jeszcze zaplanowany jeden wyjazd z dziećmi. I teraz nie mamy czym pojechać”.

Chętni mogą pomóc pani Beacie i jej rodzinie na portalu zrzutka.pl.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze