Poznań: Z centrum znikną paczkomaty?

paczkomat fot. T. Dworek

Stały się już praktycznie stałym elementem centrum Poznania – ale wkrótce może ich już nie być. Bo paczkomaty stojące w strefie ochrony konserwatorskiej nie mają zgody na funkcjonowanie. A na takim terenie muszą ją mieć.

Chodzi o całkiem spory teren, bo Stare Miasto, Łazarz, Wildę, Jeżyce i Śródkę. Wszędzie tam każdy ze stojących i stawianych paczkomatów powinien mieć zgodę Miejskiego Konserwatora Zabytków na ustawienie w tej lokalizacji, zgodnie z Ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Ale jak powiedziała Radiu Poznań Joanna Bielawska-Pałczyńska, Miejska Konserwator Zabytków, ani jeden z nich jej nie ma. Owszem, spłynęły dwa wnioski – ale ponieważ dotyczyły paczkomatów, które już stoją, zostały rozpatrzone odmownie. Teraz biuro MKZ zamierza zmusić właścicieli paczkomatów do ich usunięcia, choć w zasadzie nie bardzo wiadomo, jak to zrobić…

Jednym z nielegalnie stojących paczkomatów jest ten przy ulicy Piaskowej. Na jego lokalizację już dawno zwracał uwagę Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto.

„Wczoraj nielegalnie wspólnota Garbary 100 [jeżeli jest ktoś na tej grupie to przydałby się komentarz] próbowała ustawić urządzenie przy ślepej ulicy Piaskowej [gdzie obowiązuje strefa ograniczonego postoju do 1 min]” – pisał już w lutym tego roku w mediach społecznościowych. – „Co prawda maszyna miała pojawić się na działce wspólnoty, ale bez możliwości legalnego dojazdu, brak podpisanej umowy służebności z PTBS”.

Radny zastrzega, że nie jest przeciwny stawianiu paczkomatów, ale trzeba to robić z głową. Tymczasem do paczkomatu przy Piaskowej nie ma legalnego dojazdu, więc kierowcy dostarczając tam paczki za każdym razem łamią prawo, i to nawet kilkakrotnie: bo najpierw nielegalnie naruszają własność prywatną, czyli dojazd do TBS, a potem parkują, mimo że to także jest niezgodne z prawem.

Sprawa tego paczkomatu trafiła do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i ten, po rozpatrzeniu, nakazał usunięcie paczkomatu. O jego legalizacji nie ma mowy, mimo że inwestor złożył taki wniosek, ponieważ paczkomat nie ma zgody Miejskiego Konserwatora Zabytków.

Jak zauważa Radio Poznań, rzecznik prasowy InPostu niejednokrotnie zapewniał o współpracy z konserwatorami zabytków, więc rozgłośnia zadała mu pytanie, jak to się ma do sprawy paczkomatu na Piaskowej. Jeszcze nie dostała odpowiedzi. Ale dowiedziała się, że z problemu zdają sobie sprawę miejscy urzędnicy i właśnie pracują nad przepisami, które określą, gdzie i na jakich zasadach można postawić paczkomat. Na pewno w centrum nie będzie to możliwe tam, gdzie obowiązuje Park Kulturowy.

Podziel się: