Tomasz Nowak, Jakub Rutnicki, Tatiana Sokołowska, Mariusz Wiśniewski

Poznań: Wielkopolska zasługuje na więcej, twierdzą posłowie Platformy Obywatelskiej

Parlamentarzyści ruszają w trasę po regionie, by uświadamiać mieszkańców, co oznacza przyznanie regionowi aż 60 proc. środków unijnych mniej niż w poprzednim rozdaniu – i których inwestycji z tego powodu nie będzie.

– Chcemy zaangażować w tę akcję pozytywnego lobbingu wszystkich mieszkańców Wielkopolski – wyjaśniał poseł Jakub Rutnicki. – Bo te pieniądze są dla Wielkopolan: na przedszkola, żłobki, nowe drogi i szpitale. Przede wszystkim żądamy uczciwych i jasnych reguł dotyczących podziału tych środków, także będziemy stać pod biurami posłów PiS, bo chcemy ich obudzić. Chcemy ich zmobilizować do działania – a niestety jest z tym problem.

Poseł Tomasz Nowak, przewodniczący Wielkopolskiego Zespołu Parlamentarnego, podkreślił, że wszyscy spodziewali się spadku dofinansowania unijnego z powodu wzrostu zamożności Wielkopolski – ale spadek dotacji z tego powodu powinien wynieść 24 proc. A wynosi 60 proc. Tomasz Nowak zaapelował do posłów PiS, by nie czynili gestu Piłata, nie umywali rąk i nie oddalali tego problemu od siebie.

– Podczas posiedzenia Wielkopolskiego Zespołu Parlamentarnego i zdecydowaliśmy, że występujemy do premiera, by środki przyznawane Wielkopolsce były przyznawane w sposób transparentny, sprawiedliwie według określonej metodologii – mówił poseł. – Żeby nie było dysproporcji między na przykład świętokrzyskim, które na osobę dostaje krocie a Wielkopolską, która dostaje zdecydowanie mniej.

Stanowisko poparli wszyscy wielkopolscy posłowie Koalicji Obywatelskiej, a także Lewicy i PSL. A posłowie PiS?
– Na posiedzeniu był jeden poseł i jedna posłanka, pani Emilewicz – wyjaśnił Tomasz Nowak. – I była deklaracja pani Emilewicz, że oni przygotują jakieś inne pismo, nie taki apel, jaki my mamy, pod którym się podpiszą i wyślą do premiera. Po czym pani poseł Emilewicz przeprosiła i powiedziała, że się jednak posłowie PiS nie podpiszą się pod żadnym pismem. Posłowie PiS jakby stracili orientację. Jesteście nie na usługach Nowogrodzkiej, tylko jesteście na usługach wielkopolskich obywateli i obywatelek. Po to zostaliście wybrani.

Teraz także samorząd Wielkopolski przygotował specjalne stanowisko, w którym wyraził zaniepokojenie zasadami podziału środków unijnych między regiony. W ubiegłym tygodniu o wsparcie u wielkopolskich parlamentarzystów prosił marszałek Marek Woźniak.

– Te środki dzielone są po pierwsze niesprawiedliwie, a po drugie zupełnie nie znamy kryteriów, wobec których rząd wymyślił sobie tego rodzaju podział – mówiła radna sejmiku Tatiana Sokołowska. – Określenie “wymyślił” nie jest tu przypadkowe, ponieważ nie możemy się dowiedzieć, jakie są kryteria, jakie są standardy, wiemy jedynie to, że Wielkopolska dostanie mniej, a na przykład województwa ze wschodniej Polski dostają wielokrotnie więcej środków unijnych.

Radna zwróciła uwagę, że Wielkopolska jest regionem dobrze zarządzanym i dobrze rządzi środkami unijnymi, za co wielokrotnie dostawała nagrody.
– Ja mam takie wrażenie, że w tej chwili spotyka nas jakaś kara za to, że do tej pory radziliśmy sobie bardzo dobrze – mówiła. – Ale to nie znaczy, że Wielkopolska nie ma regionów, które są w troszeczkę gorszej sytuacji. I te pieniądze mają być skierowane między innymi do tych regionów na inwestycje, które pozwolą im się rozwijać w taki sam sposób jak na przykład Poznań. Te regiony nie dadzą sobie rady bez środków unijnych.

Radna przypomniała też o sztandarowej wielkopolskiej inwestycji, czyli szpitalu dziecięcym, który nigdy by nie powstał, gdyby nie środki unijne.
– Dzisiaj będziemy apelować na sesji sejmiku do radnych PiS, żeby poparli nasze stanowisko, ponieważ tutaj chodzi o dobro Wielkopolski – zapowiedziała.

Nieco ponad miliard euro, który jest planowany dla Wielkopolski, to zaledwie 3,1 proc. środków na całą Polskę, jak zwrócił uwagę Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. To także ponad 60 proc. mniej pieniędzy względem obecnego okresu programowania. A to oznacza, że brak pieniędzy odczują także duże miasta. Na przykład Poznań.

– Miasto ze środków regionalnych, które są w dyspozycji urzędu marszałkowskiego, zrealizowało bądź realizuje między innymi przebudowę ronda Rataje, tunel Plewiska, Wartostradę, Centrum Szyfrów Enigma – wyliczał Mariusz Wiśniewski. – Można mnożyć przykłady. I teraz dokonajmy cięcia, wybierzmy tylko 40 proc. z tych projektów. To jest trudne, wręcz niemożliwe z punktu widzenia interesów i potrzeb mieszkańców i pokazuje dramatyczną sytuację, w jakiej się znajdą wszystkie miasta i gminy Wielkopolski, jeśli tych środków będzie o 60 proc. niż obecnie.

Zastępca prezydenta przypomniał, że w tej perspektywie unijnej Poznań chciał się starać między innymi o pieniędzy na modernizacja węzłów integracji przesiadkowej z uwzględnieniem kolei aglomeracyjnej, rozbudowa linii tramwajowych, parkingów P&R, małą retencję, zieloną infrastrukturę.
– To jest naprawdę bardzo trudna sytuacja i apelujemy do parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, żeby włączyli się zdecydowanie mocniej w obronie wszystkich mieszkańców naszego regionu – podsumował. – Aby ten podział pieniędzy był sprawiedliwy.

Poseł Jakub Rutnicki przypomniał, że kilka dni temu, podczas swojej wizyty w województwie dolnośląskim minister Michał Dworczyk zapowiedział dodatkowe pieniądze dla Dolnego Śląska. Tymczasem Dolny Śląsk, jeśli chodzi o zamożność regionu, plasuje się nawet troszeczkę wyżej niż Wielkopolska. Jak to więc jest, że dla Dolnego Śląska dodatkowe pieniądze są, a dla Wielkopolski nie?

– Dlatego my, parlamentarzyści PO wzywamy wszystkich do wspólnego działania, bo te 2 200 000 000 euro Wielkopolsce się należą. Walczymy o dobry rozwój i dobrą przyszłość dla regionu – podsumował poseł.

Dzisiaj posłowie pojadą do Szamotuł, później do Czarnkowa, Trzcianki i Piły. Jutro Kalisz, Ostrów, a w kolejnych dniach odwiedzą Wielkopolskę wschodnią: Konin, Września i Gniezno.

1 1 vote
Oceń artykuł
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze