manule 4 fot. Zoo Poznań

Poznań: W zoo urodziły się manule!

Pracownicy zoo proszą o trzymanie kciuków za małe kociaki – ich narodziny w zoo to ogromna rzadkość, ale jeszcze większą rzadkością jest utrzymanie ich przy życiu. Małe manule są bardzo podatne na choroby i rzadko udaje się je utrzymać przy życiu.
Reklama - dalsza część artykułu znajduje się poniżej

Manule to bardzo piękne, ale i niezwykle tajemnicze koty żyjące w Azji. Są to koty skryte i samotnicze, rewiry samców zajmują obszar ok. 4 kilometrów kwadratowych. W naturze obserwować je jest bardzo trudno, bo idealnie wtapiają się w otoczenie. Nie wiadomo więc tak naprawdę, ile manuli żyje na wolności, skąd się wywodzą. Naukowcy podejrzewają, że ich populacja spada, sądząc po… śladach na śniegu zostawionych w miejscach, gdzie je widywano.

Dochowanie się potomstwa tych przepięknych, zagrożonych wyginięciem i tajemniczych kotów w niewoli to ogromna rzadkość. Niezwykle rzadko udaje się też utrzymać kocięta przy życiu.
– Wiele miotów odchodzi – wyjaśnia Małgorzata Chodyła, rzeczniczka prasowa poznańskiego zoo. – Dlatego dmuchamy na zimne i póki nasze maluchy nie staną się dorosłymi kotami, nie będziemy się chwalić, że je mamy. Tylko dzisiaj, w ogromnej tajemnicy i z duszą na ramieniu dzielimy się tą informacją, bo Wasze trzymane kciuki i dobre życzenia już wiele razy uczyniły cuda…

Trzymajmy więc kciuki za małe manule!

Zoo Poznań, el

1
Dodaj komentarz

avatar
Basia OL
Basia OL

Mam pytanie dotyczące manuli. Czy one są wychowywane przez matkę w zoo? Czy też Państwo sami je wychowujecie?