Dąbrowskiego fot. ZDM

Poznań: Uszczelnianie Strefy Płatnego Parkowania trwa. I daje efekty

Kolejne słupki, progi czy stojaki przeszkadzające w zostawieniu samochodu na skrzyżowaniu czy przejściu dla pieszych pojawiają się na poznańskich ulicach. Krótkie zestawienie ostatnich prac przygotował Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Słupki pojawiły się wzdłuż jezdni na ulicy Rychlewskiego, by zapobiec nagminnemu w tym miejscu rozjeżdżaniu trawników. Co ciekawe, akurat tutaj miejsc parkingowych nie brakuje – Politechnika Poznańska przygotowała parkingi dla pracowników i studentów. Tylko że z ulicy Rychlewskiego jest znacznie bliżej na zajęcia niż z parkingu, więc całkiem sporo osób woli zaparkować właśnie tam. Na trawniku. Zadziwiające jest to tym bardziej, że w końcu mówimy o pracownikach i studentach uczelni kształcącej przecież także architektów, urbanistów i inżynierów ruchu…

Słupki stoją na łuku ulicy Masztalarskiej – kolejnym ulubionym miejscu parkowania kierowców “na chwilę”. W tym miejscu bardzo to utrudniało widoczność i stwarzało duże zagrożenie tak dla innych kierowców, jak i dla pieszych. Z drugiej strony Starego Rynku dodatkowy słupek pojawił się na placu Kolegiackim/ Wodnej.

Gdzie jeszcze pojawiły się słupki? Na ulicy Kościelnej przy stacji Orlen, na Wawrzyniaka / Jackowskiego przy murze wzdłuż Modeny, a będą także na skrzyżowaniu, na Pawiej naprzeciw Selgrosu oraz na Jeżyckiej/Nad Bogdanką. Słupki stoją już też na Bukowskiej przy hotelu Sheraton, uniemożliwiając wjazd kierowcom na chodnik i parkowanie bez płacenia za SPP. Słupki zamontowano tam na prośbę mieszkańców, którzy często nie byli w stanie przejść chodnikiem, bo był zastawiony samochodami.

Przez chodnik nie da się już też przejechać na Grunwaldzkiej przy cmentarzu. Słupki już są.
– W marcu będą jeszcze kosze na śmieci ustawione w taki sposób, żeby wyeliminować zupełnie przejazdy przez chodniki – obiecuje zastępca prezydenta.

Miejski Inżynier Ruchu pracuje też nad rozwiązaniami dla ulic Żydowskiej i Stawnej, Fredry przy kościele i od strony południowej, Łubieńskiej / Pastelowej, Słowiańskiej przy salonie Volkswagena i na Piekarach w pobliżu Świętego Marcina, gdzie też, nawiasem mówiąc, jest kilka parkingów, ale i tak kierowcy parkują na chodnikach.

Inicjatywę szczególnie doceniają radni osiedlowi, którzy najlepiej znają niebezpieczne miejsca w swoich dzielnicach. Ale Andrzej Janowski, przewodniczący Rady Osiedla Święty Łazarz, zwrócił uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt tej sprawy – słupki nie tylko poprawią bezpieczeństwo i uszczelnią SPP. Sprawią także, że straż miejska w tych miejscach nie będzie już musiała stale interweniować, więc będzie mogła zająć się innymi działaniami.

el

6
Dodaj komentarz

avatar
Kakari-geiko
Kakari-geiko

Przyda się jeszcze kilka palisad, wilcze doły i niewielka fosa.

Kuba Gorączkowski
Kuba Gorączkowski

Słupkoza i utrudnianie życia ludziom z Poznania . A parkowanie powinno być czasowe a nie kasowe w centrum .

Krzysztof Borowski
Krzysztof Borowski

W miastach cywilizowanych krajów ten problem załatwia się wywiezieniem samochodu na parking za miastem i wysoką grzywną, ale u nas, biorąc pod uwagę sprawność działania i ignorowanie problemu przez straż miejską i policję, zostają słupki czyli taki prymitywny, najdroższy sposób egzekwowania prawa ze szkodą dla architektury miejskiej naszego miasta i jego finansów. Sposób działania w tej sprawie jest zbieżny z pomysłem sadzenia drzew w doniczkach… ?

Zatrważające
Zatrważające

Uważam, że powinni dać broń strażnikom miejskim. I rozliczać urzędników z ilości zastrzelonych kierowców. Widać, że trend idzie w tę stronę.