Poznań: Tygrys Gideon nie żyje!

tygrys Gideon fot. Zoo Poznań
„Z ogromną rozpaczą pożegnaliśmy jednego z zabezpieczanych przez nas tygrysów” – poinformowało dziś poznańskie zoo. Gideon trafił do zoo z nielegalnej hodowli zwierząt egzotycznych, prowadzonej pod przykrywką cyrku.

Tygrysy przebywał w fatalnych warunkach, co wpłynęło na ich stan zdrowia, tak fizyczny, jak psychiczny. po zabraniu z pseudohodowli Gideon przyjechał do Poznania przyjechał razem z bratem, Sokką, ponad dwa lata temu.

Gideon był kochanym miziakiem, wraz z bratem w poznańskim zoo uzyskał spokój i dobrostan na dużym lesistym wybiegu. Bawił się, szalał, cieszył z każdego dnia.

Odszedł z powodu typowego dla cyrkowych mieszańców o niewiadomym pochodzeniu, hodowanych i brutalnie tresowanych dla widowisk cyrkowych z ich udziałem bądź sprzedawanych na części ciała – z powodu zniszczonych nerek. Bardzo współczujemy Zosi i Marcinowi, bo im zawdzięczał życie i ratunek. Bardzo boimy się o brata, Sokkę, jak tylko pandemia pozwoli – sprawdzimy jego nerki.

Nie doczekał końca procesu, który przeciwko jego właścicielowi toczy się przed Sadem Okręgowym w Poznaniu (pierwsze nieprawomocne wyroki i przepadek zwierząt orzeczono w Sądzie Rejonowym w Śremie, natomiast główne wątki sprawy nadal są procedowane).

Świat bez tygrysa Gideona będzie gorszy, pusty. Bez jego ocierania się, pufania, cudownych skoków i polowań. Pusty dla nas, pracowników zoo. Ale niech biega wolny w tygrysim niebie, bez bólu i bez obecności ludzi, którzy ten ból zadali. A my będziemy nadal apelować o ochronę tygrysów, całkowity zakaz ich hodowli i transportów, zakaz widowisk cyrkowych z ich udziałem. Dziś płaczemy.

Zoo Poznań, el

Pożegnanie Gideona

Z ogromną rozpaczą pożegnaliśmy jednego z zabezpieczanych przez nas tygrysów, pochodzących z nielegalnej hodowli zwierząt egzotycznych, prowadzonej pod przykrywką cyrku. Gideon trafił do nas wraz z bratem, Sokką, ponad dwa lata temu. Z koszmarnych warunków utrzymania. Nie doczekał końca procesu, który przeciwko jego właścicielowi toczy się przed Sadem Okręgowym w Poznaniu (pierwsze nieprawomocne wyroki i przepadek zwierząt orzeczono w Sądzie Rejonowym w Śremie, natomiast główne wątki sprawy nadal są procedowane). Gideon był kochanym miziakiem, wraz z bratem w poznańskim zoo uzyskał spokój i dobrostan na dużym lesistym wybiegu. Bawił się, szalał, cieszył każdego dnia. Odszedł z powodu typowego dla cyrkowych mieszańców o niewiadomym pochodzeniu, hodowanych i brutalnie tresowanych dla widowisk cyrkowych z ich udziałem bądź sprzedawanych na części ciała, powodu: zniszczonych nerek. Bardzo współczujemy Zosi i Marcinowi, bo im zawdzięczał życie i ratunek. Bardzo boimy się o brata, Sokkę, jak tylko pandemia pozwoli – sprawdzimy jego nerki. Świat bez tygrysa Gideona będzie gorszy, pusty. Bez jego ocierania się, pufania, cudownych skoków i polowań. Pusty dla nas, pracowników zoo. Ale niech biega wolny w tygrysim niebie, bez bólu i bez obecności ludzi, którzy ten ból zadali.. A my będziemy nadal apelować o ochronę tygrysów, całkowity zakaz ich hodowli i transportów, zakaz widowisk cyrkowych z ich udziałem. Dziś płaczemy…

Opublikowany przez Zoo Poznań Official Site Poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Podziel się:

Ostatnio dodane: