Rusałka lód

Poznań: Spacerowicze na lodzie. Strażacy: to jest niebezpieczne!

Piękna pogoda skusiła poznaniaków do wyjścia na spacery – w tym także po lodzie. A to przy takiej pogodzie może być śmiertelnie niebezpieczne.

Zaledwie wczoraj pisaliśmy o dwóch przypadkach załamania się lodu pod spacerowiczami na jeziorze Kierskim. Przy okazji przypomnieliśmy ostrzeżenia strażaków i policjantów, by w taką pogodę pod żadnym pozorem nie wchodzić na lód. Ciepłe dni sprawiają, że lód się topi, choć nie zawsze jest to widoczne na powierzchni, i może się załamać pod spacerującym. A samodzielne wydostanie się z wody na lód jest bardzo trudne. Ratowanie na lodzie także.

“Podziwialiśmy morsujących nad Rusałką” – napisała do nas nasza Użytkowniczka Kaja. – “Ale bezpiecznie, z mola. Natomiast wiele osób chcąc zrobić lepsze zdjęcie weszło na lód, dość daleko od brzegu. Wchodzili nie tylko dorośli, ale także dzieci, a ich rodzice nie reagowali! A przecież gdyby wpadli do wody, mogliby utonąć, bo to było dobre kilka metrów od brzegu, gdzie jest już naprawdę głęboko. Gdy próbowaliśmy ich ostrzec – wzruszali ramionami i bagatelizowali zagrożenie”.

A tymczasem w Poznaniu w tym roku już jeden mężczyzna utonął na Szachtach, bo wpadł do przerębla i nie umiał się samodzielnie wydostać. Również na Szachtach strażacy ratowali nastolatki, które utknęły na krze lodowej spory kawałek od brzegu. Lód może zmylić nawet dzikie zwierzęta, które przecież mają zmysły dużo bardziej wyostrzone. Może o tym świadczyć historia sarny uratowanej z Warty, która miała miejsce kilka dni temu.

Skoro sarna dała się zwieść pozornej solidności lodowej pokrywy – to co dopiero człowiek? Nie wchodźmy na lód, nawet blisko brzegu, bo to może się skończyć nieszczęściem.

 

5 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze