Poznań: Spacer protestacyjny w obronie lasów. I wilków

Łączy nas wspólny LAS. Spacer protestacyjny - w obronie lasów! fot. Sławek Wąchała
Kilkanaście osób wzięło udział w spacerze protestacyjnym, jaki odbył się dziś w Lesie Tuleckim z okazji Międzynarodowego Dnia Lasów. Ta odsłona była specjalnie poświęcona poznańskim wilkom.

To właśnie z powodu wilków uczestnicy spaceru spotkali się w Zalasewie, pod lasem Tuleckim, bo w nim właśnie mieszkają wilki.
“Uważamy, że gdyby intensywna dewastacja tego lasu przez Lasy Państwowe oraz deweloperów nie miała miejsca, to pomysł odstrzału wilków mógłby w ogóle nie zaistnieć” – pisali w zaproszeniu na spacer organizatorzy akcji. Ich zdaniem intensywna wycinka lasów sprawia, że zwierzęta nie mają się gdzie podziać, a dodatkowo usuwanie zieleni przy intensywnej zabudowie sprzyja powstawaniu wysp ciepła w miastach, pogarsza jakość powietrza – a to wszystko ma ogromne znaczenie w obecnym kryzysie klimatycznym.

Jednak obecni na spacerze leśnicy z Nadleśnictwa Babki wskazywali, że sprawa nie jest taka oczywista. Lasy to także planowa gospodarka drewnem. To też ekosystem, w który trzeba ingerować, a nie zostawić bez dozoru, jak się wydaje wielu osobom walczącym o zachowanie lasów. Przy czym nie każdy teren porośnięty drzewami to las, a na to, co prywatny właściciel robi ze swoimi drzewami, Lasy Państwowe nie mają wpływu.

Spotkanie zakończyło się spacerem na miejsce świeżej wycinki drzew. Wilków nie udało się zobaczyć, choć leśniczy zapewniał, że w lesie są. Zgodnie z najnowszymi informacjami w lesie nadal przebywają przynajmniej dwa młode wilki i ich ojciec. Trzeci młody wilk zginął potrącony przez samochód właśnie w Zalasewie, ale badanie ciała wykazało, że jego organizm bardzo już wyniszczył świerzbowiec – są nim zakażone wszystkie młode wilki z Lasu Tuleckiego.