Prokuratura Okręgowa

Poznań: Śledztwo w sprawie śmierci Igora Stachowiaka ponownie umorzone

Już drugi raz Prokuratura Okręgowa w Poznaniu umorzyła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka. To oznacza, że policjanci, którzy go zatrzymali, nie usłyszą dodatkowych zarzutów.

Czterej funkcjonariusze policji z Wrocławia zostali już skazani za przekroczenie uprawnień oraz psychiczne i fizyczne znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem. Dostali kary od 2 do 2,5 roku bezwzględnego więzienia, a wyrok zapadł w lutym tego roku. Kary były tak niskie, bo zdaniem sądu nie doszło tu do znęcania ze szczególnym okrucieństwem.

Jak jednak informuje Onet.pl, gdyby śledztwo było prowadzone dalej, mogliby usłyszeć kolejne zarzuty. Na niejasności i niedociągnięcia zwracali uwagę rodzice zmarłego, skarżąc pierwszą decyzję prokuratury. Na przykład nikt nie naładował baterii paralizatora, którego użyto wobec Igora, żeby sprawdzić zapis i to, czy nie próbowano go wykasować. Prokuratura nie widziała także potrzeby powołania kolejnego zespołu biegłych, mimo że z procesu.

Przypomnijmy, że biegli, zespół z Łodzi, uznali, że do śmierci Igora doszło nie z powodu torturowania przez policjantów, ale z powodu nadużycia substancji psychoaktywnych. Rodzice przedstawili przed sądem opinię, która podważa te ustalenia.

Igor Stachowiak został zatrzymany 15 maja 2016 r. na rynku we Wrocławiu. Później przewieziono go na komisariat przy ul. Trzemeskiej i tam właśnie zmarł. Był torturowany przez policjantów, między innymi właśnie z użyciem paralizatora, ale biegli uznali, że nie to było powodem jego śmierci. Dopiero rok po śmierci Igora Wojciech Bojanowski w swoim reportażu pokazanym w „Superwizjerze” udowodnił, że Igor został kilkakrotnie rażony paralizatorem.

Rodzice Igora zamierzają po raz kolejny zaskarżyć decyzję prokuratury. Chcą też oddać sprawę przed Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

el