Senior maluszka tuli fot. UMP

Poznań: Senior maluszka tuli – w czasie pandemii prezenty zamiast tulenia

Mieli tulić noworodki, ale pandemia pokrzyżowała te plany. Mimo to poznańscy wolontariusze nadal chcą pomagać maluchom. Zanim znów będą mogli wejść na szpitalny oddział, dziergają dla dzieci świąteczne upominki – niewielkie buciki.

W akcję tworzenia bucików dla dzieci z Oddziału Noworodkowego Szpitala Miejskiego im. F. Raszei zaangażowali się wolontariusze z programu “Senior maluszka tuli”. Ich głównym zadaniem miało być odciążenie rodziców i personelu szpitala w opiece nad nowo narodzonymi dziećmi.

Po wybuchu pandemii projekt został jednak wstrzymany krótko po starcie – ze względu na bezpieczeństwo seniorki i seniorzy nie mogą na razie wejść na oddział, by przytulać maluchy. Mogą jednak pomóc w inny sposób: przygotowując świąteczne upominki, które dzieci dostaną przed opuszczeniem szpitala.

– Od kilku już lat przygotowujemy w okresie świątecznym drobiazgi dla dzieci z naszego oddziału – wyjaśnia dr n. med. Liliana Żak, kierownik Oddziału Noworodkowego Szpitala Miejskiego im. F. Raszei. – W tym roku zgłosili się do nas wolontariusze, biorący udział w programie “Senior maluszka tuli”. Ze względu na pandemię musieli przerwać swoje wizyty w szpitalu, ale nadal chcieli nam pomagać. Wymyśliliśmy więc, że mogą pomóc nam w przygotowaniu tych drobnych upominków – i tak powstał pomysł dziergania bucików dla noworodków.

Wolontariusze błyskawicznie zaangażowali się w akcję.

– Ze względu na koronawirusa nie możemy wchodzić na oddział, więc tworzymy butki – mówi Elżbieta Morawska, jedna z wolontariuszek biorących udział w programie “Senior maluszka tuli”. – Ja nauczyłam się dziergać już w czasach szkolnych, zrobiłam wnuczce niejedną czapkę, więc tworzenie bucików nie jest dla mnie żadnym problemem, to uspokajające zajęcie. Robimy je w różnych rozmiarach – tak, by pasowały i na wcześniaki, i na większe noworodki. Całkiem dobrze nam idzie, sama zawiozłam na oddział ponad 40 par, koleżanka dostarczyła drugie tyle – myślę, że wystarczy dla wszystkich maluchów.

Dostarczone do szpitala buciki będą odpowiednio zapakowane i rozdawane dzieciom i ich rodzicom. O sprawny przebieg akcji dba Jolanta Henka, pielęgniarka oddziałowa ze szpitala Raszei.

– To ona zaproponowała nam tworzenie bucików, a teraz koordynuje nasze działania – mówi Barbara Grochal, wolontariuszka i współorganizatorka programu “Senior maluszka tuli”. – Wszystko przebiega bardzo sprawnie. Nawet osoby, które nie potrafią robić na szydełku czy na drutach, angażują się w akcję, szukając znajomych, którzy mogliby coś wydziergać. Doszło do tego, że buciki dla dzieci z poznańskiego szpitala powstają nawet w Trzemesznie.

Poznański projekt “Senior maluszka tuli” powstał, by pomóc zarówno rodzicom, jak i pracownikom szpitala w opiece nad noworodkami. Sposobem na rozwiązanie trudnej sytuacji jest pomoc starszych poznaniaków. Seniorzy, którzy ukończyli 60 lat, spędzają czas z dziećmi, opiekują się nimi i tulą je – oczywiście za zgodą rodziców i personelu szpitalnego.

Aby zostać wolontariuszem, trzeba pokonać długą drogę. Poznańscy seniorzy, którzy zgłosili się do projektu, musieli najpierw przejść przez cały cykl szkoleń. Poznali topografię szpitala i organizację pracy na oddziale, ukończyli kursy BHP. W tajniki opieki nad noworodkami wprowadziły ich wykwalifikowane położne, które wyjaśniły, jak bezpiecznie zajmować się tak małymi dziećmi, jak je karmić i jak przytulać. Wolontariusze nauczyli się też zasad epidemiologicznych związanych z przebywaniem na oddziale noworodkowym, poznali psychologiczne aspekty pracy, a podczas pierwszych praktyk zapoznali się ze znajdującym się w szpitalu sprzętem i akcesoriami.

“Senior maluszka tuli” to efekt współpracy Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta Poznania, Centrum Inicjatyw Senioralnych i pracowników Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei oraz realizatora zadania: Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej Oddział w Poznaniu.

UMP, el

5 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze