Adam Szłapka

Poznań: Rządowa walka z pandemią? Adam Szłapka: “Nikt nad tym nie panuje”

Działania rządu to festiwal niekompetencji, a decyzje przypominają losowanie totolotka – tak poseł Szłapka podsumował ogłoszony dziś przez premiera “Sto dni solidarności”.

– Od początku pandemii mamy do czynienia z festiwalem nieudolności – powiedział poseł Nowoczesnej. – W marcu, kiedy zakażeń było kilka czy kilkanaście, rząd postanowił wyłączyć funkcjonowanie całego państwa, całej gospodarki, czego skutki wielu przedsiębiorców ponosi do teraz. Potem, ze względów czysto politycznych – pamiętamy, wybory – rząd postanowił przeprowadzić na Polakach eksperyment modelu szwedzkiego, tylko zapomniał nam o tym powiedzieć.

Model szwedzki, przypomnijmy, polega na tym, że sposobem walki z pandemią jest brak ochrony przed zakażeniem się, co skutkuje zachorowaniem na covid-19 większości populacji i nabycia tak zwanej odporności stadnej. Tylko że przy tej metodzie bardzo wiele osób umiera. Co, jak uważa poseł, właśnie teraz zaczyna być widoczne w Polsce.

– Mamy dziennie ponad 500 zgonów, ale, co jest ważne, to są tylko zgony dotyczące covidu, te, które są rejerestrowane – podkreślił poseł. – W porównaniu z zeszłym rokiem, miesiąc do miesiąca, w październiku i listopadzie mamy dramatyczny wzrost zgonów, nie tylko na covid. Sytuacja w Poslce jest dramatyczna, nikt nie panuje nad pandemią, zresztą sam premier to dzisiaj przyznał.

Sytuacji nie poprawią, jak uważa poseł, restrykcje, które rząd chce wprowadzić w ramach programu “100 dni solidarności”.
– To wygląda jak losowanie totolotka – powiedział Adam Szłapka. – Mamy bęben maszyny losującej, a premier wyciąga poszczególne branże z tego bębna na chybił trafił. Gdyby porozmawiał chociaż chwilę z przedstawicielami branży hotelarskiej, fitness gastronomicznej… Określenie “partacze” jest jednym, którym da się określić działania rządu. Pozostałe nie nadają się do publicznego powtórzenia.

Nawoływanie do solidarności, jest zdaniem posła bezsensowne, bo Polacy już są solidarni.
– Na wezwanie medyków kupują batoniki, środki czystości, bo oni tego potrzebują – wylicza Adam Szłapka. – Ale to, że medycy proszą nas o to, żebyśmy przywieźli i pomogli im, bo mają takie niedobory u siebie i rząd sobie z tym nie radzi, to też jest skala upadku rządu. My jesteśmy solidarni – ale niech rząd będzie kompetentny.

Lilia Łada

 

 

 

 

 

 

 

3 2 votes
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze