Poznań: Rozbudowa Wartostrady. “Droga rowerowa przez amfiteatr”?

Nowy odcinek Wartostrady powstanie przy Bramie Poznania, tuż nad rzeką Cybiną. I właśnie ta lokalizacja budzi wątpliwości. “Droga rowerowa przez amfiteatr?” – pytają.

Ten odcinek Wartostrady połączy okolice wiaduktu kolejowego z mostem Mieszka I. Zostanie wyposażony w oświetlenie, monitoring, a także w tzw. małą architekturę, czyli ławki, kosze na śmieci, stojaki rowerowe – jak informuje spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie. Zakładany termin końca robót to połowa tego roku.

Jednak inwestycja budzi wątpliwości społeczników. Teren nad Cybiną, który dotąd był dziki i nieuporządkowany, na tym zresztą polegał jego urok, zostanie ucywilizowany latarniami, ławkami i asfaltową droga, która przykryje spory jego kawałek.
– Jeżdżę tamtędy codziennie, bo tak mi najwygodniej do pracy – mówi pani Karolina. – I nie bardzo rozumiem, po co Wartostrada dołem, skoro prowadzi już górą i nie jest jakoś szczególnie zatłoczona. Gdybym już koniecznie chciała coś zmieniać, to zmieniłabym nawierzchnię tego odcinka przy Bramie Poznania, bo na tych kamulcach trzęsie niemiłosiernie, nie wiem, kto to wymyślił. I obniżyłabym te niby efektowne murki przy samej bramie Poznania. One bardzo ograniczają widoczność, a tam chodzi dużo ludzi z dziećmi i to się naprawdę może źle skończyć, jak rozpędzony rowerzysta wpadnie na dziecko wybiegające zza muru.

“Widocznie mamy za dużo zieleni w mieście”, “Znowu betonują? Czy my musimy wszystko betonować jak leci?”, “Nie lepiej zostawić tam po prostu zieleni?” – takie i wiele innych negatywnych opinii o planowanej rozbudowie można przeczytać na forach internetowych

Wątpliwości budzi też fakt, że w amfiteatrze często odbywają się koncerty, potańcówki czy wyświetlane są filmy. Jak to teraz będzie wyglądać z przejeżdżającymi rowerzystami? Czy to nie będzie niebezpieczne? Czy trzeba będzie stawiać znak zakazu wjazdu rowerom z powodu imprezy? A może po prostu imprezy przestaną się odbywać z powodu Wartostrady? Ale to nie byłoby dobre rozwiązanie i generowałoby konflikty między rowerzystami a osobami, które przychodzą na plenerowe imprezy do Bramy Poznania. A jest ich w sezonie całkiem sporo, bo okazuje się, że właśnie dzięki tym imprezom udało się bardzo zintegrować społeczność Śródki.

– Teraz każde rozwiązanie będzie niezręczne, gdy budowa już trwa – kwituje pani Karolina. – Ktoś tu, moim zdaniem, nie pomyślał…

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze