Robert Biedroń w Poznaniu fot. Sławek Wąchała

Poznań: Robert Biedroń nad Rusałką

Testował kuchnię restauracji Frajda, wspólnie z małą fanką Marysią jadł czipsy – a przy okazji spotkał się na plaży z dziennikarzami i przedstawił swój program.

Atmosfera była niezwykle gorąca – może nie tyle z powodu wystąpienia kandydata, ile temperatury panującej na plaży. Termometry pokazywały 35 stopni Celsjusza i nikt tego nie czuł bardziej niż dziennikarze czekający na kandydata w pełnym słońcu i bez odrobiny cienia. Wybór takiego miejsca w taka pogodę chyba nie był najlepszym pomysłem…

Robert Biedroń powitał poznaniaków okrzykiem „Dzień dobry, Wolne Miasto Poznań!”, co obecni przyjęli aplauzem. Warto zauważyć, że pojawił się w otoczeniu swojego sztabu wyborczego, w którym były same kobiety. Bo też kobiety i ich prawa są jednym z najważniejszych punktów programu Roberta Biedronia jako kandydata na prezydenta.

– Kobiety stanowią ponad połowę społeczeństwa i nada nie posiadają pełni praw – mówił Robert Biedroń. – Nadal ich codzienność nie wygląda tak, jak to zapisano w konstytucji. Odmawia im się prawa decydowania o swoim ciele, o swoich potrzebach, mamy jedno z najbardziej restrykcyjnych praw aborcyjnych w Europie, bo władza idzie ręka w rękę z biskupami. Kobiety nadal zarabiają średnio 20 proc. mniej niż mężczyźni za tę samą pracę. Nie dla cierpienia kobiet! Zadbanie o to jest obowiązkiem mężczyzn!

Kandydat Lewicy na prezydenta RP wspomniał też głodowe emerytury kobiet – bo one, mimo wypracowanych lat pracy, dostają mniejsze świadczenia niż mężczyźni, pracę w domu, która w żaden sposób nie jest wynagradzana i nie wlicza się do stażu emerytalnego, brak żłobków i przedszkoli w wielu rejonach Polski, brak działań kolejnych rządów w sprawie ściągalności alimentów – i wiele, wiele innych.
– To wszystko można zmienić – zapewniał Robert Biedroń. – Mogą to zrobić politycy, którzy mają serce po właściwej stronie.

Program dla kobiet liczy siedem punktów i jest rozwinięciem wszystkiego tego, o czym kandydat Lewicy na prezydenta mówił podczas tej konferencji.
– Polska jest kobietą – podsumował Robert Biedroń. – Naszym zadaniem jest sprawić, by Polki miały takie prawa jak Belgijki czy Francuzki.

Podczas swojej kampanii Robert Biedroń chciałby doprowadzić do ustanowienia gwarantowanej emerytury minimalnej nie niższej niż 1600 złotych na rękę, przywrócić uprawnienia do emerytur i rent dla funkcjonariuszy służb mundurowych oraz rentę wdowią, dofinansować służbę zdrowia na europejskim poziomie – do 7,2 proc. PKB, zreformować politykę lekową, by leki były tańsze, wybudować milion tanich mieszkań na wynajem, gdzie koszt wynajmu nie będzie przekraczał 20 zł za metr kwadratowy, zreformować i unowocześnić wojsko, przywrócić niezależność instytucjom prawa w Polsce, cofnięcie ustawy kagańcowej i poważne zajęcie się tematem zmian klimatycznych, a przede wszystkim – odejściem od energetyki węglowej.

Lilia Łada fot. S. Wąchała