Strajk Kobiet plac Wolności

Poznań: Ratownicy medyczni ze Strajkiem Kobiet

Były okrzyki, przemówienia i wsparcie dla kobiet od ratowników medycznych. Na placu Wolności po raz kolejny zebrali przeciwnicy decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

Tradycyjnie nie zabrakło okrzyków “J…ać PiS” i “Wyp…ać”, dostało się także prezydentowi Dudzie, premierowi, a szczególnie posłowi Wróblewskiemu, bo to z jego inicjatywy Trybunał Konstytucyjny zajął się tą sprawą.

– Mam dopiero 20 lat i studiuję, więc nie myślę o dzieciach – mówi Andrzej. – Ale denerwują mnie te kłamliwe argumenty strony rządowej. Twierdzą, że nienarodzone, niepełnosprawne dzieci mają prawo do życia i ok, ale w takim razie co z tymi z gwałtów? One nie mają prawa do życia? A te dzieci, które się zabija, żeby ocalić życie kobiecie, nie mają prawa do życia? Oczywiście urodzenie dziecka z gwałtu to straszna trauma, ale urodzenie martwego dziecka albo takiego, które zaraz umrze, chyba też? Gdzie jest różnica? Bo jakoś nie widzę.
– To jest hipokryzja – uważa jego dziewczyna Małgorzata. – Tak naprawdę wcale nie chodzi o dzieci, tylko o to, żeby kobiety znów zagonić do rodzenia dzieci, do kuchni i do pełnej zależności od mężczyzn. Ale dziewiętnasty wiek już się skończył, mamy inny świat, chociaż ci seniorzy z rządu tego nie są w stanie zrozumieć. I na to nie ma mojej zgody.

Walczące kobiety i ich mężczyzn wspierają też ratownicy medyczni, bo jak mówili, są w takiej samej sytuacji jak kobiety. W opiece medycznej są pracownikami drugiej kategorii, pracują na śmieciówkach i wymaga się od nich, by walczyli na pierwszej linii frontu z koronawirusem bez odpowiedniego wyposażenia i za najniższą krajową.
– Dla rządu my też jesteśmy złem koniecznym – mówili podczas protestu. – Rząd ma w głębokim poważaniu jeden i drugi protest. My nie możemy się doprosić spotkania z ministrem.

Ratownicy pozowali też do zdjęć z nekrologiem: “Ś.P. Ratownik Medyczny / Zawód wymiera z powodu fatalnej sytuacji nie tylko finansowej. Był zmuszony pracować 400 godzin miesięcznie, zarabiając głodową stawkę na umowie śmieciowej. Zmarł z przemęczenia pełniąc dyżur. Za sytuacje odpowiedzialny jest Rząd RP”.

Tym razem protestujący nie wybrali się na wycieczkę po mieście, ale zapowiedzieli na zakończenie wizytę u posła Wróblewskiego. W proteście uczestniczyło około 5 tysięcy ludzi.

el

4.7 3 votes
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze