PKS narada fot. PP

Poznań: Powiat poznański ratuje PKS

– Chcąc ratować spółkę nie możemy czekać na deklarację naszych partnerów do końca roku – powiedział Jan Grabkowski, starosta poznański. Zła sytuacja PKS, którą jeszcze pogorszyła pandemia, zmusza do podjęcia szybkich działań.

Skutki pandemii bardzo negatywnie wpłynęły na liczbę przewozów pasażerskich w ramach PKS, a co za tym idzie, drastycznie spadły wpływy z biletów. Samorządowcy zainteresowani udziałem w kosztach przewozów spotkali się w starostwie powiatowym w Poznaniu, by zdecydować, co robić.
– Po analizie finansowej konieczne jest przyspieszenie prac nad powstaniem związku, który w całości będzie odpowiadał za utrzymanie linii PKS na terenie Metropolii Poznań i w obszarach przylegających – zapowiedział starosta poznański. – Chcąc ratować spółkę, nie możemy czekać na deklarację naszych partnerów do końca roku. Sytuacja wymusza na nas podjęcie szybszych działań.

Tylko w czerwcu spółka PKS Częstochowa (jednoosobowa spółka Skarbu Państwa), największy operator komunikacji autobusowej w północnej części woj. śląskiego, zamyka swoją działalność. Powiat poznański nie chce takiego scenariusza dla poznańskiego PKS i podjął się ratowania funkcjonowania tras autobusowych w naszym regionie.
Dotychczasowa organizacja linii o zasięgu powiatowym i międzypowiatowym na obszarach powiatów poznańskiego, obornickiego, szamotulskiego, międzychodzkiego, nowotomyskiego, grodziskiego, kościańskiego i śremskiego oraz Poznania odbywa się na zasadach porozumienia międzypowiatowego, które podpisano w ubiegłym roku.

Mimo sytuacji związanej z pandemią samorządy nie rezygnują z uczestnictwa w związku. Wśród zainteresowanych są m.in. gminy Buk, Suchy Las, Stęszew, Śrem, Oborniki oraz powiaty: międzychodzki, kościański czy śremski. Po piątkowych naradach w ciągu tygodnia samorządy mają zadeklarować ostateczną chęć przystąpienia do związku.

Jednocześnie zainteresowane samorządy przesłały już uwagi do statutu związku. Teraz przyszedł czas na konkretne decyzje z ich strony – na piątkowym spotkaniu zostały zobowiązane, aby do sierpnia podjąć uchwały o przyjęciu tego dokumentu.

Oczywiście zmianie musi ulec też model finansowania całego przedsięwzięcia ze względu na sytuację związaną z pandemią.
– Niestety, w kwietniu liczba przewożonych pasażerów zmalała o 90 proc. Oznacza to, że wielkość pokrycia kosztów wpływami ze sprzedaży biletów spadła z poziomu 66 proc do 8,1 proc. – mówi Jan Grabkowski. – To z kolei determinuje poziom dofinansowania. Należy też uwzględnić, że przy spełnieniu dzisiejszych standardów sanitarnych, zakładających maksymalne napełnienie pojazdów na poziomie połowy miejsc, wpływy i tak się zmniejszą.

W samym tylko powiecie poznańskim około 80 miejscowości jest wykluczonych transportowo. A to oznacza, że blisko 10 tysięcy osób pozbawionych jest dostępu do kolei czy autobusu. Dlaczego więc warto przystąpić do związku? Aby stworzyć dogodne połączenia pomiędzy węzłami przesiadkowymi zlokalizowanymi przy liniach Poznańskiej Kolei Metropolitalnej, a tym samym dać możliwość swobodnego przemieszczania się mieszkańców do szkół, placówek opieki medycznej, zakładów pracy, obiektów kultury i rekreacji bez względu na przebieg granic poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego.

– Wykorzystanie zjawiska synergii organizacji wspólnej sieci komunikacyjnej pozwoli każdemu uczestnikowi związku wydawać mniejsze środki na dofinansowanie usług komunikacyjnych – mówi Zbigniew Rusak, specjalista ds. transportowych powiatu poznańskiego.­ – Kolejnym atutem jest likwidacja przepaści pomiędzy standardami występującymi w podróżach koleją, komunikacją miejską a komunikacją regionalną. Ta ostatnia do tej pory nie mogła korzystać z zewnętrznych środków pomocowych na zakup nowoczesnego taboru, spełniającego najnowsze wymagania emisji spalin i dostosowane go do obsługi osób niepełnosprawnych czy nowych systemów informacji pasażerskiej.

Jeżeli wszystko się uda, będziemy 9. powiatowo-gminnym związkiem transportowym w Polsce (po Bielsku-Białej, Jaśle, Strzelcach Opolskich, Świdwinie, Krośnie Odrzańskim, Żaganiu, Czerwieńsku) i 2. w Wielkopolsce (po Środzie Wlkp.).

Przypomnijmy, że w marcu 2019 roku prezydent Poznania poinformował wszystkich starostów, burmistrzów i wójtów, na terenie których działa PKS Poznań, że jako właściciel spółki zmuszony jest podjąć decyzję o jej likwidacji z uwagi na stałe ponoszenie strat. Tym samym od 1 lipca PKS Poznań miał zlikwidować wszystkie połączenia. Wówczas z inicjatywą ratowana linii autobusowych wyszedł starosta poznański. W toku kolejnych spotkań część powiatów i gmin obsługiwanych przez spółkę zadeklarowała chęć powołania celowego związku powiatowo-gminnego, który w przyszłości przejąłby nieodpłatnie akcje poznańskiego PKS.

PP, el

Dodaj komentarz

avatar