wilk Aureliusz fot. Zoo Poznań

Poznań: Posłanka Kretkowska interweniuje w sprawie wilka

Małostkowe, prymitywne, kuriozalne czy zwyczajnie głupie – tak posłanka, nie przebierając w słowach, nazwała zachowanie wicedyrektora RDOŚ, który wnioskuje o ukaranie dyrektor poznańskie zoo za… uratowanie wilka.

“Zwracam się dzisiaj do policji oraz przełożonych poznańskiego RDOŚ z Interwencją Poselską w sprawie aktu oskarżenia wobec pani dr Ewy Zgrabczyńskiej, dyrektorki poznańskiego zoo, za – uratowanie wilka! – napisała posłanka w mediach społecznościowych. – “Małostkowe, prymitywne, kuriozalne czy zwyczajnie głupie – tak jedynie należy skomentować zachowanie wicedyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (sic!) w Poznaniu, pana Przygockiego, który skierował wniosek do Komisariatu Policji w Komornikach o ukaranie pani dyrektor naszego ZOO aresztem lub grzywną za odłowienie i uratowanie w marcu br. błąkającego się po Komornikach i okolicy wilka!”.

Co ciekawe, od tego samego dyrektora RDOŚ dyr. Zgrabczyńska otrzymała zgodę na zatrzymanie wilka w azylu, który stworzono w zoo. Tylko że ta decyzja została wydana już po złapaniu wilka przez zoo, które śmiało, nie czekając na pozwolenie z RDOŚ, samowolnie podjęło decyzję.

“Nieważne, że pani dyrektor od tego samego wicedyrektora Przygockiego otrzymała 17 marca oficjalną decyzję RDOŚ zezwalającą na udzielenie azylu owemu wilkowi w poznańskim Zoo, w której ów pan uzasadnia, iż wilk ów „błąkał się po ulicach Poznania, wykazywał zaburzony behawior, nie bał się ludzi i stanowił zagrożenie dla zdrowia i życia publicznego” – pisze dalej posłanka. – “Ważne, że w chwili, gdy wilk biegał pomiędzy samochodami po autostradzie służby ZOO odłowiły wilka bez występowania o pisemną zgodę na owo odłowienie do RDOŚ, który miałby miesiąc na udzielenie odpowiedzi (a w tym czasie wilk mógł spowodować wypadek na autostradzie, kogoś zagryźć, sam postradać życie, najpewniej gdy któryś z zapalonych myśliwych zdążyłby sobie wilka ubić)”.

Posłanka zwraca tu uwagę, że dyrektor Zgrabczyńska działała w sytuacji wyższej konieczności i interesu społecznego, dla ochrony życia i zdrowia ludzkiego. Wcale przy tym nie złamała prawa. Jak informuje posłanka Kretkowska, jeden z artykułów ustawy o ochronie przyrody mówi, że w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia zwierzęcia, w tym chronionego, można je ratować bez zgody RDOS.

“Rozporządzenie Ministra Środowiska o ochronie zwierząt z 12.2016 r., w par.9, pkt.3 podpunkt b mówi wyraźnie, iż: „Zakazy chwytania nie dotyczą chwytania zwierząt rannych lub osłabionych w celu udzielenia im pomocy weterynaryjnej i przemieszczania do ośrodków rehabilitacji” – precyzuje Katarzyna Kretkowska. – “RDOŚ w Poznaniu wyraźnie tego rozporządzenia nie zna lub woli o nim nie pamiętać”.

Posłanka jest zdania, że dopóki “interes myśliwych i różnych szalbierzy traktujących dzikie zwierzęta jako trofeum i źródło zysku będzie wygrywał w działaniach RDOŚ z interesem społecznym nas wszystkich polegającym na zachowaniu zagrożonych gatunków zwierząt, ich ratowaniu, ratowaniu naszego środowiska, dopóty nie będzie nadziei na powstrzymanie w Polsce rzezi dzikich zwierząt, wyrębu i zawłaszczaniu dla zysku i wygody lasów i dzikiej przyrody oraz postępującej degradacji naszego środowiska”.

4.2 6 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze