policja fot. KWP

Poznań: Policja zatrzymała kobietę, która potrąciła motocyklistę i nie udzieliła mu pomocy

Poznańscy policjanci ustalili personalia kobiety odpowiedzialnej za wypadek, a ona sama stawiła się na komisariat i przyznała do winy. jej zdaniem nie uciekła z miejsca zdarzenia, tylko odjechała, bo myślała, że nic się nie stało.
Reklama - dalsza część artykułu znajduje się poniżej

Do wypadku doszło 18 września, około godziny 12.00. Kierująca suvem volvo 31-letnia kobieta wymusiła pierwszeństwo na motocykliście i “zahaczyła” go powodując, że stracił panowanie nad pojazdem, przewrócił się na tory tramwajowe i złamał łopatkę.

Kobieta nie zatrzymała się, by udzielić pomocy motocykliście – i odjechała z miejsca zdarzenia. Jednak policja ustaliła jej dane i właścicielka suva stawiła się na komisariacie. Postawiono jej zarzuty spowodowania wypadku i odjechania z miejsca zdarzenia. Przyznała się do winy, a zapytana, dlaczego uciekła, wyjaśniła, że nie uciekła, tylko odjechała, bo uznała, że motocykliście nic się nie stało.

Sam motocyklista uznał tę wersję za wątpliwą, bo – jak twierdzi – przeleciał kobiecie przed maską i upadł na torowisko, a ona to doskonale widziała. W takiej sytuacji raczej trudno uznać, że nic się nie stało.

Kobieta straciła prawo jazdy, a za spowodowanie wypadku i oddalenie się z miejsca zdarzenia grożą jej 3 lata więzienia.

 

KWP, el