Poznań: Podwyżki opłat w SPP wejdą dwa miesiące później? A co z cenami biletów komunikacji?

Taką decyzję na swoim profilu społecznościowym podał Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. Powodem jest oczywiście pandemia, bo podwyżki miały wejść już 1 kwietnia.
Reklama - dalsza część artykułu znajduje się poniżej

“W uzgodnieniu z Klubem Radnych Koalicji Obywatelskiej na najbliższej sesji RM pojawi się projekt uchwały, który przesunie planowaną od 1 kwietnia zmianę stawek w Śródmiejskiej Strefie Parkowania o 2 miesiące, kiedy to liczymy, iż wróci normalny standard funkcjonowania transportu publicznego. Przypomnę, że zmiany stawek w SPP traktowaliśmy i traktujemy jako element polityki transportowej miasta, która w obecnej, szczególnej, sytuacji nie może być w pełni realizowana” – czytamy w informacji zastępcy prezydenta.

Mariusz Wiśniewski podkreślił też, że na indywidualne wnioski szpitali do ZDM miasto na bieżąco szuka okresowych ułatwień parkingowych dla pracowników personelu medycznego i służb zaangażowanych w obecne działania związane ze zwalczaniem koronawirusa.

Pozostałe warunki działania SPP nie ulegają zmianie (podobnie jak w innych dużych miastach Polski), aby nie generować dodatkowego ruchu do centrum, szczególnie w obecnym okresie, zachować minimalną rotację miejsc w strefie (zwłaszcza w rejonie szpitali i aptek) oraz możliwości postojowe dla mieszkańców strefy.

Zastępca prezydenta nie wspomina nic o podwyżkach cen biletów miejskiej komunikacji, które mają wejść od 1 lipca. W obecnej sytuacji one również szczególnie dotkliwie dadzą się we znaki poznaniakom. Jednak do wejścia tych podwyżek zostało trochę więcej czasu i to zapewne jest powodem, dla którego nie mówi się o ich wstrzymaniu.

el

Dodaj komentarz

avatar