B. Wróblewski, S. Szynkowski vel Sęk, K. Strzelecka

Poznań: PiS podsumowało kampanię Andrzeja Dudy

– Czy te trzy lata będą czasem ostrego politycznego sporu czy czasem spokojnej i dobre pracy dla Polski? – zapytał retorycznie poseł Bartłomiej Wróblewski, rozpoczynając konferencję prasową podsumowującą kampanię wyborczą prezydenta Andrzeja Dudy w Wielkopolsce.

Posłowi towarzyszyli Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych, i poznańska radna Klaudia Strzelecka. Wszyscy podziękowali poznaniakom za zaangażowanie i poprosili o udział w wyborach oraz oddanie głosu na prezydenta Andrzeja Dudę.
– Ze względu na te wszystkie dobre sprawy, które stały się w ostatnim latach w Polsce: dotyczące spraw społecznych, bardzo dobrego wzrostu gospodarczego oraz tego, że w trudnym czasie epidemii Polska znacznie lepiej wypadła niż większość wiodących krajów Zachodu – wyjaśnił poseł Wróblewski.

Poseł wspomniał też o 93 mln wsparcia z Funduszu Inwestycji Lokalnych dla miasta Poznania. To najwyższa możliwa dotacja, jak podkreślił.
– Bardzo nam zależy na tym, żeby te pieniadze uzupełniły środki na inwestycje w Poznaniu – powiedział – żeby trafiły do tych, którzy najbardziej potrzebują, którzy być może czasami są pomijani. Myślę też o takich sytuacjach, jak ta, kiedy ponad 2 miesiące temu zwróciłem się do prezydenta Jacka Jaśkowiaka z pytaniem o cięcia w budżetach rad osiedli. Jacek Jaśkowiak bardzo szybko to zdementował, próbując zbagatelizować wiadomości płynące z rad osiedli, i zrobił to w sposób bardzo niegrzeczny. Ale miesiąc czy półtora miesiąca później okazało, że jednak te cięcia były planowane, jego dementi było nieprawdziwe. I teraz te 93 mln powinno być naszym zdaniem między innymi wykorzystane na to, by tych cięć jednak nie było. Mamy w Poznaniu 42 osiedla, to ważny element życia społecznego, dbajmy o to i w miarę możliwości starajmy się je wspierać, a nie ograniczać działalność. Zwłaszcza że często rady osiedli podejmują bardziej racjonalne decyzje, kierując się interesem i potrzebami mieszkńców Poznania niż centralne władze tutaj, przy placu Kolegiackim.

Szymon Szynkowski vel Sęk zwrócił uwagę na to, że kampania była długa, ale nie dla wszystkich – i tu nie odmówił sobie uszczypliwości pod adresem Rafała Trzaskowskiego.
– Może to i szczęście – powiedział mając na myśli wystąpienia Rafała Trzaskowskiego – bo jak oglądałem jego ostatnie występy, to bardziej przypominały występ standuperski niż prezydenta, i to mało udany. Ale my skupialiśmy się tutaj w Poznaniu i Wielkopolsce na przekazaniu tego naszego przesłania mówiącego o wiarygodnej prezydenturze A. Dudy przez 5 lat, o wypełnieniu konkretnych obietnic, o zrealizowaniu konkretnych projektów, które służą dziś Poznaniowi i Wielkopolsce.

Wiceminister zwrócił uwagę, ile pieniędzy dostali mieszkańcy Poznania w czasie prezydentury Andrzeja Dudy z programów rządowych skierowanych do poznaniaków.
– Te wszystkie środki złożyły się na grubo ponad miliard zł w samych programach społecznych – podkreślił – a do tego trzeba doliczyć inwestycje współfinansowane ze środków rządowych, a więc to są naprawdę bardzo duże kwoty. Warto też pamiętać o tym, że Poznań to mieszkańcy i trzeba o nich dbać także tymi programami, które nie przepływają przez budżet urzędu miasta. A przecież miasto to mieszkańcy i tak trzeba na nie kompleksowo patrzeć.

Wiceminister przypomniał też, jakim ważnym miastem dla prezydenta Dudy jest Poznań: w czasie kampanii wyborczej premier był dwukrotnie w Poznaniu i Wielkopolsce. Prezydent co prawda nie, ale za to był w Wielkopolsce. A dlaczego nie był w Poznaniu? Jak powiedział minister Szynkowski vel Sęk, prezydent nie ma daru bilokacji, więc nie może pojawić się wszędzie. Nie było go w Poznaniu, ale za to był we wszystkich powiatach w Polsce, w ciągu swojej kadencji. A tego nie dokonał nigdy wcześniej żaden prezydent Polski.
– Ale obiecał, że po wyborach, po sukcesie, odwiedzi Poznań – zapewnił wiceminister.

Poseł Wróblewski zwrócił z kolei uwagę, że w ważnych momentach prezydent w Poznaniu się pojawiał, był podczas 60. rocznicy wybuchu Powstania Poznańskiego Czerwca. Co prawda z okazji ważnych rocznic do Poznania przyjeżdżali wszyscy prezydenci, więc Andrzej Duda nie stanowi tu wyjątku, jednak – jak podkreślił wiceminister Szynkowski vel Sęk –
bywali wszyscy prezydenci, ale nie wszyscy przyjeżdżali z prezydentem Węgier, który jest jego zdaniem ważnym sojusznikiem Polski.
– Ważniejsze, żeby honorował historię Poznańskiego Czerwca, żeby tu był w ważne rocznice, niż żeby tu był w czasie kampanii wyborczej – podsumował wiceminister.

Politycy Zjednoczonej Prawicy zwrócili też uwagę na błyskawiczną pomoc rządu dla samorządów z Funduszu Inwestycji Lokalnych. Co prawda wcześniej obniżka podatków obcięła sporą część dochodów samorządów, ale jak uważają politycy – to może to jest dobra okazja, by zracjonalizować wydatki.
– Być może część inwestycji jest zbyt droga, być może można taniej organizować przetargi, obciąć wydatki na marketing, w Poznaniu, jak widzimy, jest taki problem istotny, zastanowić się nad racjonalizacją zatrudnienia? – podsuwał rozwiązania poseł Wróblewski. – Takie sytuacje raczej powinny być takim momentem do zastanowienia, co zrobić, żeby lepiej, rzetelniej gospodarować pieniądzem publicznym.

Poznańska radna Klaudia Strzelecka, która jest członkinią komisji rewizyjnej Rady Miasta Poznania, zwróciła uwagę, że zarzuty samorządu o spadek dochodów spowodowany tzw. ‘Piątką Kaczyńskiego” są niesprawiedliwe.
– Jeśli spojrzymy na pierwsze trzy miesiące roku 2019, to one są równe dochodom z PIT w roku 2020 – powiedziała Klaudia Strzelecka. – Piątka Kaczyńskiego, czyli obniżka podatków dla mieszkańców nie spowodowały spadku dochodów miasta z PIT.

Politycy PiS dziś jeszcze objadą powiat poznański. Liczą na wyniki wyborczy lepszy niż 5 lat temu, chociaż – jak podkreślił Szynkowski – nie jest entuzjastą takich prognoz.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar