protest pracowniczy fot. OZZ Inicjatywa Pracownicza

Poznań: Pikieta przed Amazonem. Pracownicy chcą podwyżek

Wyższe pensje, niższe normy i stałe umowy – OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Amazon Fulfillment Poland organizuje 22 czerwca pikietę protestacyjną w Sadach, przed siedzibą firmy.

– Protestujemy w Prime Week, bo to czas, kiedy wszyscy mówią o promocjach w Amazon. Ale nasze postulaty ważne są przez cały rok: wyższe pensje, niższe normy, stałe umowy! – mówi przedstawicielka OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Amazon Irena Tomkowiak

Wśród postulatów są podwyżki pensji, bo te, które pracownicy otrzymali, są za niskie, a premia za wydajność jest przyznawana na nieprzejrzystych zasadach. Związkowcy chcą też obniżenia norm, bo jak twierdzą, choć oficjalnie sa one zawieszone, to managerowie śledzą każdy ruch pracowników i natychmiast ich dyscyplinują. Zwracają uwagę, że Państwowa Inspekcja Pracy już kilka lat temu wykazała zbytnie obciążenie pracą.

Związkowcy chcą także stałych umów, mają dość stałej rotacji i niepewności – jak twierdzą, Amazon ponownie zatrudnił tysiące pracowników agencyjnych, których zaraz zwolni, by znów ogłosić rekrutację za dwa miesiące.

OZZ Inicjatywa Pracownicza zwraca także uwagę, że w 2020 r., roku pandemii, Amazon osiągnął w Europie najwyższe w historii przychody: 44 mld euro. W tym roku zanosi się na kolejne rekordy. Tymczasem pracownicy nic z tego nie mają.

– Ochłapy z pańskiego stołu” – zaznacza Artur Gęgotek, przedstawiciel OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Amazon. – Wysokość podwyżek nie odbiega od tych w innych branżach. Biorąc jednak pod uwagę zyski, które wypracowujemy, jak i galopujący wzrost cen, 22,50 zł/h to nadal o wiele za mało. Pracując dla największej firmy i najbogatszego człowieka na świecie, wciąż jesteśmy jednymi z najgorzej opłacanych pracowników. Ten gigant wyznacza standardy na rynku pracy, nie możemy godzić się na to, aby nasze żądania i potrzeby były stale ignorowane!

Zdaniem związkowców Amazon wykorzystuje różnice płacowe w różnych krajach, aby osłabić pracowników.
– Mamy konkurować między sobą, bo zawsze może być gorzej? – mówi Eryk Wiktor, także związkowiec. – Chociaż ceny produktów takich jak żywność, odzież, kosmetyki są w krajach europejskich podobne, to nasze wynagrodzenia znacznie się różnią. W Polsce, Czechach i Słowacji zarabiamy trzy razy mniej niż w Niemczech i Francji oraz dwa razy mniej niż w Hiszpanii czy Włoszech. Aby przetrwać, musimy pracować w nadgodzinach. W Niemczech Amazon nie korzysta w tak dużym stopniu z agencji pracy tymczasowej. W Polsce tysiące pracowników zatrudnia na umowach śmieciowych. Jednak zniszczony organizm, kontrola i presja ze strony kierownictwa występują wszędzie, niezależnie od kraju. Amazon powinien płacić nam więcej, a nie przekazywać zyski bezużytecznym akcjonariuszom, którzy nawet nie kiwnęli palcem w magazynach. Jeśli będziemy trzymać się razem, możemy zmienić tę sytuację!

Związkowcy uważają, że to właśnie dzięki strajkom w Niemczech i we Włoszech, blokadach w Polsce i we Włoszech, petycjom pracowniczym i spontanicznym wiecom w USA zawdzięczają wprowadzenie zmian w firmie, które dały im większe bezpieczeństwo w pracy i dodatkowe premie. Ta presja jest powodem, dla którego Jeff Bezos napisał w liście do akcjonariuszy, że Amazon powinien być „najlepszym pracodawcą na świecie”. Teraz zamierzają rozdawać tę ulotkę przed różnymi magazynami w Europie, aby pokazać, że są zjednoczeni i nie będą ze sobą rywalizować, tylko wspólnie walczyć o lepsze jutro.

– Ostatecznie wszyscy chcemy tego samego: zdrowego i dostatniego życia dla nas i naszych bliskich – podsumowuje Konrad Karasiewicz z OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Amazon. – Chcemy pracować bezpiecznie, lżej, krócej i za godziwe pieniądze, bo na to zasługujemy. Stop wyzyskowi!

OZZ Inicjatywa Pracownicza

5 2 votes
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze