Poznań: Park Jana Kasprowicza podzielony na strefy. Będzie mniej koszenia!

park Kasprowicza fot. ZZM

Strefowanie zieleni – to nowy eksperymentalny projekt, którym został objęty park im. J. Kasprowicza przy Arenie. Oznacza to, ze teren parku zostanie podzielony na strefy, a w każdej z nich zieleń będzie pielęgnowana w inny sposób.

Park łączy ze sobą różne funkcje: jest miejscem rekreacji, wypoczynku, uprawiania różnych sportów, wyprowadzania psów – ale także miejsc przyrodniczych obserwacji. W zależności od przeznaczenia wszystkie te części parku będą pielęgnowane inaczej i temu celowi służy właśnie strefowanie zieleni.

W praktyce oznacza to, że w części przeznaczonej np. do rekreacji, która jest użytkowana przez mieszkańców, trawnik koszony będzie regularnie. Pozostały fragment trawnika pozostaje „naturalny”, ale pod stałą obserwacją miejskich ogrodników. Takie miejsca jak łąki kwietne będą koszone raz w sezonie, a ekostrefy nie będą koszone w ogóle.

– Dzięki temu jesteśmy w stanie obserwować, w jaki sposób roślinność reaguje na zastosowane przez nas rozwiązania – tłumaczy Klaudia Beker z Zarządu Zieleni Miejskiej. – W parku znajdziemy ponadto próchnowiska, miejsca ze starodrzewiem, „dziką częścią”, w którą ingerujemy minimalnie, a także młode nasadzenia i teren rekreacyjny z placem zabaw dla dzieci.

Skuteczności wszystkich rozwiązań będą się przyglądać pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej i wprowadzać korekty, jesli będą potrzebne.
– Prace, takie jak koszenie, grabienie liści, a nawet sadzenie drzew są szeroko dyskutowane – mówi Klaudia Beker. – Nierzadko angażujemy w dyskusje także samych mieszkańców. Park jest miejscem, w którym możemy obserwować rozwiązania, jakie mogą pojawić się także w innych poznańskich parkach.

Strefowanie zieleni jest stosowane także w innych poznańskich parkach, choć to właśnie w parku Kasprowicza ma największe znaczenie, bo to tu mieszkańcy regularnie skarżyli się na wykaszanie trawy do gołej ziemi. Można je zauważyć także w parkach na os. Bolesława Chrobrego, im. Jana Pawła II, Władysława Czarneckiego i na Cytadeli, gdzie także poznaniacy zwracali uwagę na nadmierne koszenie.

Czy teraz zauważą zmiany na lepsze? Miejmy nadzieję.

Podziel się: