laboratorium szpital fot. pixabay

Poznań: Otyłość sprzyja zachorowaniu na covid-19!

Tak twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, a maja na potwierdzenie tej tezy poważne dowody i wyniki równie poważnych badań.

– Obserwacje kliniczne opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Lancet w maju b.r. przez grupę amerykańskich lekarzy (na czele z kardiologiem Davidem Kassem) pracujących w szpitalu uniwersyteckim Johns Hopkins w Baltimore wykazały, że u młodych hospitalizowanych pacjentów występuje silny związek pomiędzy otyłością a ciężkimi przypadkami związanymi z zarażeniem covid-19 – mówi prof. Joanna H. Śliwowska z Pracowni Neurobiologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Otyłość jako wysoki czynnik ryzyka zapadalności na tego wirusa ma szczególne znaczenie w USA, gdzie ok. 40 proc. populacji boryka się z problemem nadmierną masą ciała (podczas gdy w Chinach otyli stanowią 6.2 proc., we Włoszech 20 proc., w Hiszpanii 24 proc., w Polsce ok. 25 proc.). Dalsze badania prowadzone nie tylko w szpitalu uniwersyteckim John Hopkins, ale również w University of Cincinnati, New York University, University of Washington, Florida Health, and University of Pennsylvania potwierdziły występowanie silnej pozytywnej korelacji pomiędzy BMI a zapadalnością na covid-19 u młodych pacjentów.

Biorąc pod uwagę okres kwarantanny, który obowiązywał w Polsce (albo jeszcze obowiązuję w wielu krajach świata) i sprzyja niekontrolowanemu podjadaniu oraz braku aktywności fizycznej można spodziewać się dalszej eskalacji tego problemu. Niewłaściwie odżywanie (zwłaszcza dieta wysokotłuszczowa i bogata w węglowodany, czyli cukry) oraz brak aktywności fizycznej zaliczane są bowiem do głównych czynników sprzyjających rozwojowi nadwagi i otyłości.

Lekarze wyjaśniają, że otyłość może zaburzać dostarczenie tlenu do płuc oraz osłabiać odpowiedź układu immunologicznego na infekcję wirusową. Ponadto otyłość często prowadzi do rozwoju cukrzycy typu 2, a obie te choroby charakteryzują się występowaniem stanów zapalnych, powstawaniem stresu oksydacyjnego i zmianami w układzie krążenia, co również sprzyja rozwojowi tego wirusa.

– Stąd też warto poważnie wziąć pod uwagę zalecanie WHO w walce z problemem otyłości – tłumaczy prof. Joanna H. Śliwowska. – Mówią one o ograniczeniu spożywania pokarmów zawierających cukry i tłuszcze, wzroście spożycia owoców, warzyw, pokarmów pełnoziarnistych i orzechów oraz regularnej aktywności fizycznej – przynajmniej 60 min dziennie w przypadku dzieci i 150 min w czasie tygodnia dla dorosłych.

Otyłość jest chorobą cywilizacyjną i jednym z największych globalnych problemów XXI wieku, który niesie za sobą ryzyko wielu schorzeń. Popularnym miernikiem oceny stopnia otyłości jest wskaźnik masy ciała (ang. body mass index – BMI). Obliczamy go dzieląc masę ciała (kg) przez wzrost do kwadratu (m2). Wg. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) BMI > 25 określane jest jako nadwaga, a BMI >30 jako otyłość.

UPP, el

1
Dodaj komentarz

avatar
Lesio
Lesio

Ten wirus to gruby i chudy pić na wodę….