Główny Inspektor Weterynarii potwierdził zakażenie afrykańskim pomorem świń u padłego dzika, którego znaleziono na początku marca na Umultowie. To pierwsze stwierdzone zakażenie ASF w tej części województwa – i w Poznaniu.

Szczątki dzika znalezionego w umultowskim lesie wysłano do badania – i to ono potwierdziło chorobę zwierzęcia. Główny Inspektor Weterynarii poinformował o tym 9 marca.

Informacje o przypadkach ASF w Poznaniu pojawiały się już od kilku tygodni. Nie były jednak potwierdzone przez GIW, choć po przypadkach zakażeń stwierdzonych w hodowlach wokół miasta i powiatu można było się spodziewać, że to tylko kwestia czasu. Przypomnijmy, że już w części powiatu obornickiego obowiązuje strefa różowa, związana ze stwierdzonym przypadkiem ASF w jednej z hodowli.

W samym Poznaniu ASF raczej nie zagrozi żadnej hodowli trzody chlewnej, bo w końcu w mieście ich nie ma. Jednak w promieniu kilku i kilkunastu kilometrów od Poznania już ich nie brakuje i to może być dla nich realne zagrożenie. A stwierdzenie przypadku w granicach miasta świadczy o tym, że choroba bez większego problemu przenosi się na duże odległości.

Źródło: farmer.pl