EC I Garbary upadek 100 metrowego komina krok po kroku fot. Magda Zając

Poznań: Nie ma już komina elektrociepłowni na Ostrowie Tumskim!

Dwie eksplozje, trzy sygnały dźwiękowe – i stumetrowy komin runął. Ziemia zadrżała nawet po drugiej stronie Warty, nad murem oporowym, jak informuje nasz fotograf Sławek Wąchała.

Wyburzenie komina było poważną operacją logistyczną: ze względów bezpieczeństwa po pobliskiej trasie kolejowej nie mogły w tym czasie kursować pociągi, trzeba też było wyłączyć prąd w okolicy. Dlatego firma Robyg, która będzie budowała osiedle na Ostrowie Tumskim i która w tym celu musiała wyburzyć komin – podjęła decyzję, że operacja zostanie przeprowadzona w nocy, gdy ruch pociągów jest niewielki i gdy wyłączenie prądu też nie da się we znaki.

Komin został zburzony 40 minut po północy. Nieco wcześniej na miejsce przyjechali – na wszelki wypadek – strażacy, a na kominie wyłączono czerwone światła ostrzegawcze. Dał się słyszeć huk, zadrżała ziemia – i stumetrowy komin zniknął, jakby go nigdy nie było.

Teraz po kominie została tylko sterta gruzu i uwolniona przestrzeń, na której ma powstać nowe osiedle. Kiedy to jednak nastąpi – jeszcze nie wiadomo, ponieważ radni nadal pracują nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Prezydent Poznania wprowadził do niego zmiany uwzględniające uwagi zgłoszone w konsultacjach społecznych.

el

4 5 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze