Nata & Evgeny - Solo na Szelągu fot. Sławek Wąchała

Poznań: Nata & Evgeny na Szelągu. Było magicznie!

Nagrania tego niezwykłego duetu bez problemu można znaleźć w internecie. Ale żadne z nich nie przygotowuje na zetknięcie z tą muzyką na żywo. Nata I Evgeny zaczarowali widzów Ogrodu Szeląg.

Ten rodzaj muzyki w zasadzie bardzo trudno nie tylko nazwać, ale nawet jakoś określić. Spory procent to muzyka elektroniczna z jej charakterystycznym brzmieniem. Ale do tego trzeba dodać gitarę akustyczną i element najbardziej zaskakujący: głos Naty i jej grę na szofarze, rodzaju rogu, na którym grali dawni Żydzi. A właściwie nie tyle grali, co – jak można przeczytać w Biblii – ogłaszali ważne wydarzenia czy ostrzegali przed nadchodzącym niebezpieczeństwem.

Za sprawą szofara i głosu Naty całość zyskuje klimat bardziej etniczny, fascynująco wręcz harmonizuje z otoczeniem. I wtedy staje się zupełnie jasne, że jest to ten rodzaj muzyki i działania artystycznego, który powinien być wykonywany na otwartej przestrzeni, bo tylko wtedy brzmi właściwie, harmonijnie i wyraziście, tworząc całość z dźwiękami natury. Tego nie jest w stanie zapewnić żadne studio…

Fachowo to, co robią Nata i Evgeny, to kreowanie przestrzeni performatywnych. Tworzą je w fascynujący sposób, niezwykle ekspresywny i komunikatywny, nic dziwnego, że jako ewenement na skalę światową jeżdżą ze swoimi programami po całym świecie.

Mnie jednak to, co robią, najbardziej przypomina szamańskie śpiewy, które przecież są nie tylko śpiewami – także są kreowaniem rzeczywistości, wyzwalaniem mocy, energii, magii. Zmieniają się w zależności od otoczenia, a otoczenie Ogrodu Szeląg jest wyjątkowo wdzięcznym miejscem do takich eksperymentów, ponieważ ma swoją własną magię.

Znawcy niech więc sobie mówią, że mieliśmy do czynienia z kreowaniem performatywnych przestrzeni. Dla mnie było to ukazanie magii w czystej postaci przy pomocy odpowiedniej muzyki.

Lilia Łada fot. Sławek Wąchała

Dodaj komentarz

avatar