Poznań: Mieszkańcy chcą zmian na Smardzewskiej. Miasto mówi „nie”

Smardzewska fot. ZDM

Miejski Inżynier Ruchu zadecydował, że ulica Smardzewska stanie się jednokierunkowa – i teraz mieszkańcy dwóch posesji mają do pokonania… kilometr, jeśli chcą z nich wyjechać. Wcześniej było to 30 metrów. Miasto jednak nie chce tego zmienić.

Problem dotyczy głównie dwóch nieruchomości: przy Smardzewskiej 65 i Jawornickiej 5A-5D. One znajdują się najbliżej skrzyżowania z ulicą Jawornicką. Gdyby mogli tędy wyjeżdżać, mieliby do przejechania dosłownie 30 metrów, by wyjechać w dowolnym kierunku. Ale nie mogą: bo wyjazd z ich budynków prowadzi na ulicę Smardzewską, a ona jest jednokierunkowa. Żeby więc wydostać się z tej części dzielnicy, mieszkańcy muszą przejechać Smardzewską w przeciwnym kierunku około kilometra.

Dlaczego jeden kierunek?

– W ramach reorganizacji ruchu na ul. Smardzewskiej motywowanej upłynnieniem i rozładowaniem ruchu
dokonano zmiany ulicy na ulicę jednokierunkową – wyjaśnia genezę problemu Agata Wosińska, zarządczyni wspólnoty przy ulicy Smardzewskiej 5. – Źródłem takiej potrzeby były parkujące wzdłuż jezdni pojazdy utrudniające ruch dwukierunkowy przy zbyt małej jej szerokości.

I co do takiego rozwiązania problemu ulicy Smardzewskiej mieszkańcy nie mają zastrzeżeń. Chcieli tylko, żeby wyłączono z niego trzydziestometrowy odcinek ulicy przy ich nieruchomościach.
– W ramach wykonywanych przez Miejskiego Inżyniera Ruchu prac przekazano właściwej radzie osiedla projekt celem uzyskania stosownej opinii – podkreśla Agata Wosińska. – W następnej kolejności rada osiedla zaopiniowała projekt pozytywnie, podkreślając jednak, że celowe będzie zachowanie ruchu dwukierunkowego ul. Smardzewskiej w zakresie dojazdu do budynków położonych przy ul. Smardzewskiej 5 i Jawornickiej 5A-5D. Uwagi te nie zostały jednak uwzględnione.

Zmiany miały upłynnić ruch.  A tylko go pogorszyły

Zignorowanie prośby mieszkańców ma nie tylko ten skutek, że ich droga wyjazdu się wydłużyła o całą Smardzewską i Babimojską.

– W rezultacie zatem, wbrew intencjom zmian wprowadzonych na ulicy Smardzewskiej, rozwiązanie to wprowadziło dodatkowe obciążenie ulicy Smardzewskiej ruchem samochodowym – zwraca uwagę Agata Wosińska. – Zwracamy uwagę, że aktualne rozwiązanie to powoduje, że codziennie każdy z pojazdów mieszkańców budynków pokonuje łącznie 1 km (zamiast około 30-40 metrów), żeby dostać się na ul. Jawornicką. Jest to rozwiązanie skrajnie nieekonomiczne, powodujące wzrost niskiej emisji oraz hałasu, a dodatkowo wjeżdżając w głąb osiedla, powodują nadmierny ruch samochodów w bliskiej strefie szkoły SP nr 7 i Przedszkola nr 28 (równoległa ul. Galileusza) narażając idące dzieci na dodatkowe niebezpieczeństwo spieszących się kierowców. Od chwili wprowadzenia zakazu ruchu w obu kierunkach obserwujemy bardzo częste korkowanie się ulicy Smardzewskiej wynikające z zatrzymywania się w pasie ruchu pojazdów, w tym pojazdów odbierających śmieci. Jeśli łącznik z ul. Babimojska (za nieruchomością Smardzewska 23), jest zastawiony przez parkujące auta, cofanie pojazdu ze śmieciami wraz z odbiorem blokuje nawet do 30 min.

Agata Wosińska zwraca także uwagę, że powodem wprowadzenia ruchu jednokierunkowego były parkujące samochody, przez co ulica była za wąska na dwa kierunki. Ale na tym odcinku, którego dotyczy petycja mieszkańców, obowiązuje zakaz zatrzymywania. Podstawowy powód wprowadzenia ruchu jednokierunkowego na tym akurat odcinku po prostu nie istnieje.

Warto też dodać, że sprawa dotyczy kilkuset mieszkających tam osób, a w okolicy powstają kolejne nieruchomości, które będą miały ten sam problem. W dodatku wprowadzenie zmian, o które apelują mieszkańcy, nie jest ani kłopotliwe, ani kosztowne. Wystarczy, żeby Zarząd Dróg Miejskich, oczywiście przy akceptacji Miejskiego Inżyniera Ruchu, przesunął znak D-3 „droga jednokierunkowa” o 30 m i umieścił go w tym samym miejscu, w którym obecnie znajduje się znak B-36 „zakaz parkowania”.

Miejski Inżynier Ruchu o Smardzewskiej – ale nie o problemie

Co na to Miejski Inżynier Ruchu? Poprosiliśmy go o opinię – jednak nadesłana odpowiedź ewidentnie nie dotyczy zadanego pytania. Nie ma w niej bowiem ani słowa o sytuacji mieszkańców ulicy Smardzewskiej 5 i Jawornickiej 5A-5D. Mało tego: MIR twierdzi, że do projektu złożono tylko dwie uwagi i żadna z nich nie została złożona przez mieszkańców tych dwóch nieruchomości.

„Ideą uporządkowania ruchu, która objęła swoim zasięgiem ul. Smardzewską, było ujednolicenie kierunku ruchu na całej długości tej ulicy (pomiędzy skrzyżowaniami), mające na względzie poprawę płynności ruchu z jednoczesnym zachowaniem bezpieczeństwa poruszających się i parkujących na tej ulicy pojazdów” – czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez Łukasza Dondajewskiego, Miejskiego Inżyniera Ruchu. – „Projekt stałej organizacji ruchu, obejmujący wprowadzenie na ul. Smardzewskiej Strefy 30 z uwzględnieniem ruchu jednokierunkowego, został zatwierdzony 9 grudnia 2019 r. 29 lipca 2020 r. Rada Osiedla Grunwald Południe podjęła uchwałę w sprawie zaopiniowania wyznaczenia jednego kierunku ruchu w ulicy Smardzewskiej. Samorząd pomocniczy pozytywnie zaopiniował wymienioną zmianę.

Zgłoszono dwie uwagi, które dotyczyły poprawy bezpieczeństwa ruchu, poprzez instalację na łączniku ul. Smardzewskiej i ul. Babimojskiej słupków oddzielających ruch pojazdów od pieszych, a także rozważenia dwukierunkowego ruchu dla obsługi ruchu ciężarowego do zakładu przetwórstwa tworzyw sztucznych przy ul. Smardzewskiej 10.

Zgłoszone uwagi nie zostały jednak uwzględnione we wdrażanym projekcie, z uwagi na poniższe przesłanki:
– montaż słupków na chodnikach w ciągu ul. Smardzewskiej (przy zachowaniu skrajni) spowodowałby zwężenie i tak małej szerokości tych chodników do minimalnego poziomu 1,5 m,
– zachowanie ruchu dwukierunkowego uniemożliwiłoby parkowanie na ul. Smardzewskiej, co zwiększyłoby deficyt miejsc postojowych w tym rejonie miasta Poznania.

Zmiana organizacji ruchu na ul. Smardzewskiej została wprowadzona w maju 2021 r.”.

Z doświadczeń mieszkańców wynika, że płynność ruchu się nie poprawiła, a bezpieczeństwo, choćby ze względu na cofające śmieciarki, też pozostawia sporo do życzenia. Do tego dochodzą niedogodności mieszkańców sąsiednich ulic, narażonych z powodu organizacji ruchu na Smardzewskiej na zwiększony ruch samochodowy i spaliny przed domami.

Trudno w tym momencie nie zgodzić się z opinią mieszkańców, którzy podsumowując swoją historię napisali: „żaden organ, który wypowiadał się w sprawie utrzymania ruchu jednokierunkowego na całej ulicy Smardzewskiej, nie uzasadnił tej decyzji w sposób wystarczający, przedstawiając jedynie zdawkowe argumenty dotyczące rzekomych kwestii bezpieczeństwa i płynności ruchu”.

Podziel się: