Królowej Jadwigi

Poznań: Miasto jest puste

Nawet w czasie godzin tradycyjnych sobotnich zakupów Poznań świeci pustkami. Z pewnością poznaniacy są w tych 92 proc. Polaków, którzy przestrzegają zasad stanu epidemii.

Zazwyczaj w sobotę przed południem Półwiejska tętni życiem, a im ładniejsza pogoda – tym tętni bardziej.

Dziś jednak od rana ulicą przemykają się jakoś tak ukradkiem pojedyncze osoby na zakupy. Od sklepu do sklepu. I w samych sklepach, nawet w Starym Browarze, też zbyt wielu klientów nie ma. W Piotrze i Pawle na przykład zero kolejek do samoobsługowych kas, do tej jednej czynnej tradycyjnej – również. A zazwyczaj w soboty o tej porze są prawdziwe tłumy.

Ale tak naprawdę zmiany widać dopiero, jak się wyjdzie na ulicę. Kwiatowa, zazwyczaj zastawiona samochodami do niemożliwości – dziś świeci pustkami. Auta stoją porządnie tylko po jednej stronie, i to “prawie” zgodnie z przepisami. Przy okazji dzisiejsza sytuacja jest odpowiedzią na pytanie, kto tak parkuje tam czy wolno czy nie – mieszkańcy czy przyjezdni? Wychodzi jednak na to, że przyjezdni.

Jeszcze większy szok czeka przechodniów na ulicy Królowej Jadwigi, gdzie oba przystanki tramwajowe świecą pustkami, nie stoi na nich ani jeden człowiek. Dotąd taką sytuację można tu było zaobserwować jedynie w środku nocy, i to nie każdej, w weekend, na przykład – też bywało tu sporo ludzi na przystankach. A przecież jest sobotnie przedpołudnie, czas zakupów w Starym Browarze i na deptaku, a tych bardziej tradycyjnych – na Bema. Gdzie te tłumy czekające kiedyś na przystankach, na przejściach dla pieszych przez wiecznie zakorkowaną Królowej Jadwigi? Dziś ulica też nie jest jakoś szczególnie ruchliwa. Nawet kiedy już pojawią jacyś przechodnie, to wszyscy, zgodnie z zaleceniami, trzymają się na dystans.

Najwięcej jest… strażników miejskich, którzy odczytują w miejscach gromadzenia się mieszkańców (Stary Rynek i przyległe uliczki, tereny rekreacyjne, a w szczególności nad Wartą, place zabaw) specjalny komunikat: “Na obszarze Rzeczpospolitej ogłoszono stan epidemii. Prosimy rozejść się do domów!
Wyjścia ogranicz tylko do sytuacji niezbędnych.
Unikaj bezpośredniego kontaktu z innymi osobami.
Bądź odpowiedzialny! Chronisz siebie – chronisz innych.”

Poznaniacy nadal traktują zalecenia stanu epidemii bardzo poważnie.

Lilia Łada

Opublikowany przez Straż Miejska Miasta Poznania Sobota, 21 marca 2020

4
Dodaj komentarz

avatar
Sowa
Sowa

Przeczytałam ten artykuł i jestem w rozterce , czy to dobrze czy źle , że poznaniacy traktują poważnie stan zagrożenia swojego zdrowia , chyba komuś przykro z tego powodu . Tak pusto , tak bezludnie, no jak tu żyć . Oj pismaki , pismaki.

Lidia Kostuj
Lidia Kostuj

Brawo My👏👏👏