Zdarzenie miało miejsce w nocy z 7 na 8 maja. Policjanci otrzymali informację, że w jednym z mieszkań na Wildzie pijany mężczyzna katuje swojego psa.
Gdy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, okazało się, że wcześniej już zainterweniowali sąsiedzi. Jednak mimo ich pomocy i pomocy policji i odwiezienia psa do kliniki weterynaryjnej nie udało się go uratować.
Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie, a sprawca zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. Zgodnie z ustawa o ochronie zwierząt mężczyźnie grozi od 3 do 5 lat więzienia.