Pościg Roosevelta fot. policja

Poznań: Kierowca, który odgryzł kawałek palca policjantowi, usłyszał sześć zarzutów

Sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, znieważenie policjantów i uszkodzenie ciała jednego z nich – to najpoważniejsze zarzuty, jakie postawiono 29-letniemu kierowcy, który w sobotę uciekał przed policją.

Ponadto 29-latek usłyszał też zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu oraz niezatrzymania się do kontroli na wezwanie policji.

Mężczyzna przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. Jak informuje prokuratura, w przeszłości był już karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Wiadomo też, że w czasie jazdy był pod wpływem alkoholu – miał 0,8 promila we krwi – być może był też pod wpływem substancji psychoaktywnych, ale na wyniki badań stwierdzające ich obecność będziemy musieli jeszcze trochę zaczekać. Sąd przychylił się dziś do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla niego.

Poszkodowany policjant, który utracił fragment palca, został już w niedziele wypisany ze szpitala i obecnie jest na zwolnieniu lekarskim.

przypomnijmy: 29-latek nie zatrzymał się do kontroli policyjnej na ulicy Krzywoustego, a później uciekał przed radiowozem przez całe miasto aż do Roosevelta, jak o tym informowaliśmy. Tam został zatrzymany i wtedy, szarpiąc się z policjantami, odgryzł jednemu z nich kawałek palca.

el