Poznań: Kejter w opałach, czyli straż miejska w akcji

Jak uratować psa, który wpadł do fosy Fortu I? Zadanie nie jest łatwe, bo fosa jest głęboka, brzegi strome i nie ma tam zejścia. Ale strażniczki miejskie poradziły sobie z wyzwaniem.

Do dyżurnego straży miejskiej zadzwonił zrozpaczony właściciel psa. Spacerował ze swoim pupilem w Forcie I i pies wpadł do fosy. W tym forcie jest ona głęboka, ma strome brzegi i nie ma zejścia. Pies nie mógł się sam wydostać, a jego właściciel nie mógł mu pomóc w pojedynkę.

Z pomocą ruszyły strażniczki z Ekopatrolu. Okazało się, że na dół nie uda się zejść bez liny, ale strażniczki poradziły sobie z tym bez problemu i akcja ratunkowa przebiegła bez problemów.
„Piesek był wystraszony, właściciel jeszcze bardziej, ale to nie przeszkodziło mu, by dzielnie pomagać przy wydostaniu pupila z opałów” – podsumowały akcję w mediach społecznościowych.

Pies został więc uratowany, właściciel był szczęśliwy i wdzięczny za pomoc. A strażniczki przyjęły podziękowania i… udały się na kolejną interwencję.

SMMP

Obserwuj nas w Google News!

Nie przegap najnowszych artykułów i wiadomości. Dołącz do naszych czytelników w Google News.

Obserwuj nas w Google News

Masz dla nas ważną informację?

Zauważyłeś problem w mieście? Masz ciekawe zdjęcie, historię lub chcesz zgłosić sprawę wymagającą uwagi? Napisz do naszej redakcji i pomóż nam informować lokalną społeczność!

Skontaktuj się z nami
Strona głównaLifestylePoznań: Kejter w opałach, czyli straż miejska w akcji