W niedzielę minęło 75 lat od rzekomego „wyzwolenia” Poznania. Rzekomego – ponieważ to nie było żadne wyzwolenie – uważają członkowie Młodzieży Wszechpolskiej. I postanowili pokazać, jak to naprawdę wyglądało.
Używanie terminu „wyzwolenie” jest w sytuacji wejścia Armii Czerwonej do Poznania mylące.
„Termin ten zakłamuje rzeczywistość, kojarząc się ze zrzuceniem jarzma niemieckiej tyranii. W rzeczywistości doszło do zmiany oprawców, zmiany krwawej, nienawistnej” – twierdzą organizatorzy akcji. – „Nie można mówić o „wyzwoleniu”, jeśli rzekomi wybawcy gwałcili, mordowali i okradali mieszkańców z ich dobytku”.
Poznańskie koło Młodzieży Wszechpolskiej postanowiło ukazać prawdziwy przebieg wydarzeń związanych z wejściem Armii Czerwonej do stolicy Wielkopolski i w ten sposób udowodnić brak słuszności co do nazewnictwa tego zdarzenia. Akcja odbywała się na ulicy Półwiejskiej.
mat. pras., el
