Jacek Jaśkowiak na obchodach 4 czerwca

Poznań: Grożący śmiercią prezydentowi Poznania skazany. Ale to nie kończy sprawy

Tego zdania jest Jacek Jaśkowiak, który opublikował informację o skazaniu winnego na swoim FB. “Na ławie oskarżonych zabrakło jednak tych, którzy go do napisania listu z pogróżkami zmotywowali” – napisał prezydent Poznania.

Andrzej C., mężczyzna, który groził Jackowi Jaśkowiakowi, został skazany na dwa lata więzienia. Nawet jednak i bez tej kary pewnie z więzienia już nie wyjdzie, bo został skazany na dożywocie za podwójne zabójstwo.

Jednak zdaniem Jacka Jaśkowiaka sprawa wcale w ten sposób nie została zakończona, ponieważ “na ławie oskarżonych zabrakło jednak tych, którzy go do napisania listu z pogróżkami zmotywowali – autorów kłamliwych materiałów telewizyjnych, będących dla niego źródłem informacji na mój temat” – napisał prezydent na swoim FB. – “On swoich gróźb nie zrealizuje, bo odbywa karę dożywocia, ale podobnej manipulacji medialnej poddawani są inni osadzeni, którzy kiedyś wyjdą na wolność – tak, jak zabójca Pawła Adamowicza”.

Słowa prezydenta zdaje się potwierdzać fala hejtu w tej sprawie ze strony osób, które najwidoczniej uważają, że są bezkarne – i chwalą inicjatywę Andrzeja C., a samego prezydenta oskarżają o znęcanie się nad… osobami upośledzonymi umysłowo, które nie odpowiadają za swoje czyny.

Wprawdzie trudno to uznać za pogróżki na tyle poważne, by poinformować o nich policję, z pewnością jednak świadczą o poczuciu bezkarności tych internautów, którzy dyskusję prowadza obrzucając innych dyskutantów wyzwiskami.

A tymczasem, zamiast wrzucimy do internetu jakąkolwiek groźbę w stosunku do drugiej osoby – warto się zastanowić i przypomnieć sobie, że policja potrafi grożącego namierzyć w ciągu kilku godzin, a sąd ukarać mniej więcej tak jak Andrzeja C.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze