Poznań: Elektryczne hulajnogi są coraz większym problemem

Podziel się!

Są wszędzie: utrudniają przejście na chodnikach, niszczą trawniki, a szpitale i komisariaty odnotowują coraz więcej zgłoszeń o wypadkach powodowanych przez hulajnogi. Czy zmiana przepisów rozwiąże problem?

Obecnie jadący elektryczną hulajnogą jest traktowany jak pieszy. Może więc zgodnie z prawem jechać po chodniku między ludźmi, mimo że rozwija prędkość nawet 30 km na godzinę. A ponieważ nie każdy z jadących wykazuje się nie tylko umiejętnościami, ale i choćby odrobiną zdrowego rozsądku – na polskich chodnikach coraz częściej dochodzi do całkiem poważnych wypadków z udziałem hulajnóg. jeśli dodamy do tego te, w których uczestniczą hulajnogi i kierowcy, okazuje się, że mamy naprawdę poważny problem.

Właśnie po to, by go rozwiązać, opracowano projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, jak podaje “Głos Wielkopolski”. W projekcie jest między innymi zapis dotyczący wymiarów: hulajnogi nie mogą przekraczać szerokości 0,9 m, długości 1,25 m, a ich dopuszczalna maksymalna waga to 20 kg. Wyznaczono również maksymalną prędkość: to najwyżej 25 km/h.

W nowelizacji pojawia się też całkiem nowe pojęcie pojazdu: “urządzenie transportu osobistego”. I takim właśnie urządzeniem są elektryczne hulajnogi. Te właśnie urządzenia będą traktowane są tak jak rowery, więc ich użytkownicy będą poruszać się dokładnie tak jak rowerzyści: po drodze rowerowej, pasie ruchu dla rowerów lub jezdni (tylko takiej z ograniczeniem do 30 km/h).

Będą musieli również posiadać również uprawnienia do kierowania – takie same jak w przypadku rowerów. Autorzy nowelizacji mają nadzieję, że nowe, surowsze regulacje nieco zdyscyplinują użytkowników elektrycznych hulajnóg.

Głos Wielkopolski, el


Podziel się!

6
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Karolina Adamska
Gość
Karolina Adamska

Największym są ludzie którzy je rozwalają gdzie bądź . Te zielone są poprawiane jak tylko się da przez operatora a cała reszta już nie koniecznie

Krzysztof Górawski
Gość
Krzysztof Górawski

Karolina Adamska jasne

foll
Gość
foll

Ja stanowczo się domagam budowy chodników dla pieszych ,BEZ ROWERÓW I HULAJNOG , jako piesza czuję się zagrożona bezmyślnością użytkowników obu pojazdów ,są bezszelestne a ich użytkownicy rozwijają nieprawdopodobną prędkość ,ich miejsce jest na JEZDNI ,albo chodnik zostanie zabezpieczony przed wjazdem na niego przez te pojazdy, sama linia odzielająca te dwie strefy pieszo rowerowej nie gwarantuje bezpieczeństwa albo będą poruszały się na ulicy gdzie ich miejsce ,to co się dzieje przed wiatami przystankowymi miejskiej komunikacji to jest zgroza !!! Apeluję do władz miejskich o rozsądne podejście do tego problemu i zapewnienie bezpieczeństwa pieszym na chodnikach, bo to dla nich utworzono bezpieczne miejsce do poruszania się w aglomeracjach miejskich .

Piotr May
Gość
Piotr May

Ustawodawcy wyleją dziecko z kąpielom. UTO to nie tylko hulajnogi, a chcą w tą definicję wsadzić wszystko. TenPoznan Chcecie więcej zapraszam na priv, albo na grupę Monocykle Elektryczne Walczymy tam o jakieś sensowne rozwiązanie dla małych pojazdów elektrycznych.

Grażyna Kruszyńska
Gość
Grażyna Kruszyńska

Te pojazdy mają swoje miejsce tylko na ulicy, są stanowczo za szybkie w ruchu pieszych stanowią duże zagrożenie na chodnikach ,mogą rozwinąć prędkość nawet do 35 km ,podobnie jest niestety z rowerami…

Ja
Gość
Ja

Ale bzdury. Widać, że sezon ogórkowy w pełni. Autor nie pofatygował się by zapoznać się z tematem i szerzy herezje.