Domki dla owadów fot. POSUM

Poznań: Domki dla owadów i ule w… POSUM

Na terenie Poznańskiego Ośrodka Specjalistycznych Usług Medycznych stanęły domki dla owadów, a wkrótce pojawią się też ule, w których zamieszkają pszczoły. Wszystko to w ramach akcji “ULEpszamy POSUM”.

Wokół budynku POSUM jest spory kawałek miejskiej łąki, która jest idealnym miejscem na domki dla owadów. Co prawda niedaleko jest spory park, który również byłby idealnym miejscem dla bytowania owadów. Ale pobliże strzeżonego budynku ma tę przewagę, że domkom nie grożą wandale, będzie też je można na bieżąco naprawiać i wymieniać.

– Domki, dumnie zwane też hotelami dla owadów, są zbudowane z trzciny, rurek bambusowych, pustych rurkowanych łodyg, suchego drewna i drewnianych deseczek oraz szyszek – tłumaczy Ewelina Suska, specjalistka do spraw marketingu POSUM i pomysłodawczyni akcji. – Nie zastąpią naturalnego środowiska, ale stanowią doskonałe schronienie dla wielu gatunków owadów zapylających. Dzięki nim owady mogą odpocząć, schronić się przed deszczem a przede wszystkim się rozmnażać. W realny sposób będą wspierały wzrost populacji owadów w mieście a jednocześnie będą świadczyły o poczuciu naszej współodpowiedzialności za bioróżnorodność środowiska.

– Domki zbudowane są z wielu materiałów, by mogły w nich zamieszkać różne owady – wyjaśnia Adrian Suszka, pszczelarz. – W drewnie murarki ogrodowe mogą budować sobie gniazda, cegła jest ważna, bo dobrze się nagrzewa i nie oddaje zbyt szybko ciepła, dzięki czemu temperatura jest odpowiednia. W jednym hotelu dla owadów może zamieszkać nawet 1800 osobników.

Specjalista podkreśla, że zapylacze to bardzo potrzebne owady, którym trzeba pomagać.

– Trzeba je chronić, bo dzięki nim możemy korzystać z darów natury. Dziś industrializacja przestrzeni jest duża, więc te owady nie mają się gdzie podziać – podkreśla pszczelarz. – Trzeba dać im możliwość zadomowienia się w danym środowisku, najlepiej w pobliżu łąk kwietnych – żeby nie tylko miały gdzie mieszkać, ale i co jeść. Całe Winogrady są już pod tym względem dość przyjazne zapylaczom, m.in. ze względu na tereny Cytadeli.

W planach jest postawienie przed budynkiem także kilku uli – ten pomysł gorąco wspiera radna Halina Owsianna, dzięki której doszło do postawienia uli na Cytadeli. Dziś z zadowoleniem asystowała przy stawianiu 10 domków dla owadów, które przekazał na ten cel Wydział Działalności Gospodarczej i Rolnictwa Urzędu Miasta Poznania.

– Wierzę, że inicjatywa postawienia domków dla owadów przy POSUM pociągnie za sobą inne, podobne, a wszystkie jednostki pomocnicze działające na terenie Winograd włączą się w akcję – mówi Halina Owsianna. – Mamy tu liczne parki, ciekawe tereny spółdzielni mieszkaniowych, jest więc gdzie stawiać hotele dla owadów. To inicjatywa mało kosztowna, a wzbogacająca i zachęcająca, by zapoznawać się z zapylaczami. Warto rozpropagować ją zwłaszcza wśród dzieci.

I Już od maja tego roku 150 domków dla owadów jest instalowanych w poznańskich parkach i lasach. Dwa miejskie ule znajdują się na terenie poznańskiej Cytadeli – powstały w 2019 roku. Pszczoły szybko się w nich zadomowiły, a nawet zaczęły produkować miód. To dowód na to, że te pożyteczne owady mogą funkcjonować także w mieście.

UMP, el

Dodaj komentarz

avatar