Poznań: Czy otwarty basen na Piastowskim zostanie odbudowany?

basen na os. Piastowskim fot. Stanisław Wiktor, Cyryl Poznań

Co jakiś czas wraca temat reaktywacji pływalni otwartej na osiedlu Piastowskim, tam, gdzie obecnie znajduje się skate park. Jednak Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania, nie pozostawił złudzeń – nie ma na to szans.

Starsi poznaniacy doskonale pamiętają otwartą pływalnię na osiedlu Piastowskim, nieopodal mostu Przemysła II. Otwarto ją 43 lata temu i cieszyła się ogromnym powodzeniem mieszkańców okolicznych osiedli – gdy działała, a z tym akurat był problem.

Otwarto ją z okazji święta 22 lipca, w 1979 roku, jednak praktycznie od razu okazało się, że basen miał błędy konstrukcyjne i trzy dni po otwarciu basen zamknięto. Do niecki basenowej dostawała się zanieczyszczona woda podskórna i ilekroć napełniano basen – woda nijak nie chciała spełniać norm sanitarnych.

Basen kilkakrotnie naprawiano – a raczej próbowano naprawić, bo za każdym razem się okazywało, że naprawa nic nie dała i wadliwa konstrukcja znów zaczyna przeciekać. Ostatni raz czynny dłużej był pod koniec lat 80. Później otwarto go po kolejnym, długim i kosztownym remoncie w roku 2000, ale znów kontrola sanepidu wykazała bakterie coli w wodzie, a kontrola budowlana nieszczelność niecki i basen zamknięto na dobre, ku żalowi wszystkich okolicznych mieszkańców. To było wówczas jedyne otwarte kąpielisko po tej stronie Warty w Poznaniu – Maltę co prawda oddano do użytku w 1952 roku, ale w latach 70. akurat popadała w ruinę czekając na rewitalizację, która nastąpiła znacznie później, bo akurat na Mistrzostwa Świata w Kajakarskie w 1990 roku. No i była znacznie dalej od nadwarciańskich osiedli niż basen nad samym brzegiem Warty.

Później nieckę basenu zasypano, a na jej miejscu w 2009 roku urządzono skate park „Wyspa”, który cieszy się dużym zainteresowaniem okolicznej młodzieży. Jednak temat powrotu do pierwotnej funkcji tego terenu co jakiś czas wraca, bo rzeczywiście otwarty basen w tej okolicy bardzo by się przydał.

Jak informuje Radio Poznań, radna Lidia Dudziak złożyła interpelację, by przywrócić baseny w tym miejscu. Radną popierają społecznicy z osiedla Piastowskiego i osiedli przyległych. Niestety, zdanie wiceprezydenta Jędrzeja Solarskiego, na przywrócenie basenowi dawnej funkcji nie ma szans – i tak też napisał radnej w odpowiedzi na jej interpelację.

Kluczowe są tu przede wszystkim koszty: zburzenie skate parku, by znów wybudować basen, oznaczałoby wydanie ogromnych pieniędzy, na co w obecnej sytuacji budżetowej i cenach prac budowlanych miasto sobie nie może pozwolić. Kolejne duże pieniądze byłyby potrzebne na budowę samego basenu. Nie ma możliwości, by wybudować basen obok skate parku, bo po prostu nie ma tam miejsca na tak duży obiekt.

Oczywiście można by wybudować basen kosztem któregoś z kortów albo boisk do piłki plażowej, jednak przeciwko temu protestowaliby ich użytkownicy, a jak przekonywał zastępca prezydenta, wszystkie obiekty cieszą się dużą popularnością i chętni do gier są cały czas.

Społecznicy nie zamierzają rezygnować – ich zdaniem znacznie więcej osób korzystałoby z odkrytego basenu, niż z kortów czy boisk, a nawet skate parku. Dowodem na to są statystyki Chwiałki albo pływalni w parku Kasprowicza. Jednak nadal nierozwiązanym problemem są koszty – taki basen kosztowałby ogromne pieniądze, których miasto nie ma.