Stary Rynek noc

Poznań: Zapaśnik Dominik Sikora nie żyje. Czy na Starym Rynku będzie bezpieczniej?

Śmierć Dominika Sikory z nową siłą wywołała dyskusję, na ile bezpiecznie jest na Starym Rynku. Bo mamy monitoring, patrole policji i straży miejskiej, mobilny komisariat – a ludzie giną…

Przypomnijmy: Dominik Sikora był zapaśnikiem, miał 29 lat, trenował w klubie Sobieski. Dwukrotnie był mistrzem Polski w kategorii młodzieżowców i kadetów. W sobotę wieczorem, 25 stycznia, wybrał się na Stary Rynek. W nocy, gdy wyszedł z jednego z klubów, monitoring zarejestrował, że idą za nim mężczyzna i dwie kobiety. Na następnym nagraniu widać już tylko leżącego, pobitego Dominika. W szpitalu stwierdzono bardzo ciężki stan, z obrzękiem mózgu. W piątek, 31 stycznia, Dominik zmarł.

Policja bada sprawę i – jak zapewnia Andrzej Borowiak z zespołu prasowego wielkopolskiej policji – jest to dla nich sprawa nr 1. Ale też właśnie dlatego nie chce podawać szczegółów prowadzonego dochodzenia.

Niepokojące jest jednak to, że mimo wszystkich podejmowanych działań dla zwiększenia poziomu bezpieczeństwa na Starym Rynku nadal dochodzi do takich wypadków. Czy władze miasta zamierzają podjąć dodatkowe działania, by do takich sytuacji nie dochodziło?

– Na Starym Rynku już jest bezpieczniej, to widać z raportów policji: w porównaniu z 2018 rokiem funkcjonariusze odnotowali w tym rejonie Poznania o 90 proc. mniej bójek i pobić, o ponad 40 proc. mniej rozbojów, o 32 proc. mniej włamań czy o 40 proc. mniej kradzieży aut – zwraca uwagę Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania odpowiedzialny za bezpieczeństwo. A kiedyś nie było dnia, żeby na rynku coś się nie działo.

O bezpieczeństwo mieszkańców i osób odwiedzających Stare Miasto dbają m.in. stałe patrole policji i straży miejskiej, które są współfinansowane przez miasto. Warto dodać, że współfinansowanie patroli policji czy mobilnego komisariatu nie jest zadaniem samorządu – to dobra wola władz miasta właśnie z powodu troski o bezpieczeństwo. A miasto wydaje na ten cel średnio ok. 500 tys. rocznie na nowoczesny sprzęt, wsparło też remont komisariatu na Starym Mieście kwotą 12 mln zł. Jest też monitoring, który na Starym Rynku liczy 26 kamer.obejmujących cały rynek, także dawne „martwe pola” na Wrocławskiej i Półwiejskiej. Jednak na pewno będą podejmowane dalsze działania

– Na razie jeszcze nie wiemy, co tak naprawdę się stało. Ale będziemy pilnować tej sprawy i gdy się wyjaśni, podejmiemy decyzję o działaniach – obiecuje Mariusz Wiśniewski.

el

7
Dodaj komentarz

avatar
Kuba Gorączkowski
Kuba Gorączkowski

Guzik a nie bezpiecznie. Policji nie widać . Pełno pijanych ludzi to tak to niestety wygląda.

Krzysztof Borowski
Krzysztof Borowski

Co to za monitoring, na jednym ujęciu klient idzie, na następnym leży i nikt nie wie co się stało… ?

Grzegorz Grześ
Grzegorz Grześ

Jaśkowiak zamiast zajmować sie tęczowymi marszami niech zajmie sie bezpieczeñstwem w mieście.

Danuta Noetzel-Urbaniak
Danuta Noetzel-Urbaniak

..no służby czas się zabrać do roboty i pilnować bezpieczeństwa ludzi…..

Wojtek Banach
Wojtek Banach

Tam nigdy nie bendze bezpiecznie