Poznań: Co dalej z odszkodowaniami z hałas na Ławicy?

Lotnisko Ławica fot. Sławek Wąchała

Zarząd lotniska Ławica od 2012 roku wypłaca odszkodowania za hałas. Jednak teraz uznał, że przepisy, które umożliwiały mieszkańcom występowanie o odszkodowania, były błędnie interpretowane i powołuje się na wyrok sądu najwyższego. Mieszkańcy są innego zdania.

Przypomnijmy, że wokół lotniska Ławica od stycznia 2021 roku obowiązuje tak zwany obszar ograniczonego użytkowania (OOU) – w nim lotnisko nie musi przestrzegać obowiązujących norm hałasu. Ale poza nim – już tak. I jeśli ktoś mieszka na terenie, gdzie nie obowiązuje OOU, a normy hałasu z powodu lotniska są przekroczone – może się starać o odszkodowanie za spadek wartości nieruchomości lub nakłady poniesione na wygłuszenie mieszkania.

Jak informuje Głos Wielkopolski, do 31 grudnia 2021 roku sądy wydały ponad 1 700 wyroków zasądzających ponad 120 mln zł odszkodowań, które lotnisko musiało wypłacić. Jednak teraz władze lotniska uznały, że przepisy były niewłaściwie interpretowane i odszkodowania się nie należą.

Jak powiedział Głosowi Wielkopolskiemu Błażej Patryn, rzecznik prasowy lotniska, zgodnie z orzeczeniem sądu najwyższego samo wprowadzenie OOU nie stanowi podstawy do odszkodowania. Mogą nią być postanowienia uchwały ustanawiającej OOU, które dokładnie określają nakazy, zakazy i zalecenia dla właścicieli nieruchomości, ale w uchwale Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, który uchwalił OOU nie ma takich zapisów. Natomiast jeśli chodzi o odszkodowania za poniesione nakłady za wygłuszenie budynków, to sąd uznał, że tu właściciele nieruchomości mogą dochodzić zwrotu już poniesionych kosztów.

Rzecznik stwierdził, że z tego powodu mieszkańcy już musieli zwrócić lotnisku prawie 200 tys. zł i zwrócił uwagę, że stało się to wskutek błędnej interpretacji obowiązujących przepisów i błędnych opinii biegłych powstałych z pomocą wątpliwych merytorycznie metodologii.

Jednak Radosław Howaniec, radca prawny oraz pełnomocnik Stowarzyszenia Przyjaciół Przeźmierowa i Baranowa, jest innego zdania. Podkreśla, że jak dotąd nikt nie potwierdził wadliwości interpretacji przepisów przez sądy powszechne i sąd najwyższy. Poza tym uchwały sądu najwyższego przytaczane przez władze Ławicy dotyczą tylko dwóch spraw i nie stanowią zmiany linii orzeczniczej. Uważa za oczywiste, że odszkodowanie z tytułu spadku wartości nieruchomości jest związane z ograniczeniami wynikającymi z istnienia Obszaru Ograniczonego Użytkowania albo zapisanymi wprost w treści dokumentu – albo pośrednio, bo dopuszczalny poziom hałasu określają też inne akty prawne. Jego zdaniem uchwały sądu najwyższego potwierdzają tylko wyroki, które zapadły dotychczas.

Radca prawny ma też poważne wątpliwości co do informacji przekazane przez Ławicę o posiadanych przez lotnisko badaniach, zgodnie z którymi tylko w 8 proc. przypadków nieruchomości, które otrzymały odszkodowania, przeprowadzono prace remontowe wygłuszające budynki. Interesuje go przede wszystkim to, skąd władze lotniska mają takie dane i na jakiej podstawie weszły na prywatne posesje, bo to nie Ławica jest uprawniona do takich kontroli prywatnych budynków. Jego zdaniem to czysto populistyczny argument, wysuwany dlatego, że brakuje argumentów merytorycznych.

Podziel się: