Poznań: 80 proc. dzieci z Ukrainy nie chodzi do szkoły!

fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Prezydent Jacek Jaśkowiak poinformował podczas jednego z paneli Forum Ekonomicznego w Karpaczu, że tylko 20 proc. z około 6 tys. ukraińskich dzieci przebywających w Poznaniu uczy się zdalnie lub stacjonarnie. Dlaczego?

Portal Samorządowy, powołując się na słowa prezydenta Poznania podał, że w stolicy Wielkopolski obecnie przebywa około 6 tysięcy ukraińskich dzieci, z czego tylko około 20 proc. chodzi do szkoły w Poznaniu. Z pozostałych część uczy się zdalnie w ukraińskich szkołach, ale ile – nie wiadomo. Według prezydenta większość nie uczy się w ogóle.

Prezydent Jaśkowiak podał te dane podczas panelu „Jak napływ uchodźców wojennych zmienił polskie miasta”, który był jednym z elementów Forum Ekonomicznego. Jego zdaniem w takiej sytuacji niezwykle istotne jest ustalenie, jak właściwie wygląda od strony prawnej obowiązek szkolny ukraińskich dzieci przebywających w Polsce: czy powinny chodzić do szkoły tutaj – czy też raczej uczyć się zdalnie w szkole ukraińskiej. Dla ciągłości edukacji wyjaśnienie sprawy jest niezwykle istotne, i to jak najszybciej.

Zdaniem prezydenta z poznańskich doświadczeń wynika też, że najlepiej spośród migrantów adaptują się do nowych warunków osoby z wyższym wykształceniem. Jednak radny Wrocławia, Tomasz Hanczak, uważa, że nie decyduje o tym wykształcenie, ale warunki, jakie stwarza lokalny rynek pracy. Tam, gdzie jest aktywność gospodarcza i miejsca pracy, tam migranci jadą chętniej, ponieważ wiedzą, że znajdą pracę i mają perspektywy. To dlatego, jego zdaniem, najwięcej przybyszów z Ukrainy osiada we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku.