Strażacy z kilku jednostek ugasili ogień, który wybuchł 15 grudnia około godziny 17:55 we Wróblewie w gminie Wronki. Spłonęło 400 balotów słomy i siana, a straty oszacowano na 100 tysięcy złotych. Dzięki sprawnej akcji udało się ocalić mienie o wartości 400 tysięcy złotych.
Przebieg zdarzenia
Informację o pożarze słomy w budynku gospodarczym we Wróblewie Centrum Powiadamiania Ratunkowego przekazało dyżurnemu w Szamotułach. Natychmiast wysłano trzy pojazdy z tamtejszej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej. Do akcji dołączyły również zespoły z Ochotniczych Straży Pożarnych w Wróblewie, Kłodzisku, Ćmachowie, Amice oraz Wronkach. Na miejscu pojawiła się także policja.
Działania gaśnicze
Po przybyciu ratownicy ocenili sytuację. Ogień trawił bele słomy i siana przechowywane pod zadaszeniem magazynowym. Inne obiekty nie były narażone na zniszczenie, a w pobliżu nie znajdował się sprzęt rolniczy.
Ratownicy odgrodzili teren i oświetlili obszar akcji. Użyli czterech strumieni wody bezpośrednio na płonące bele, a dwa kolejne skierowali na ochronę tych, które jeszcze nie zajęły się ogniem. Wodę dowożono z hydrantów w okolicy.
Po opanowaniu głównego zagrożenia strażacy nadzorowali, jak baloty dopalały się same. Na koniec dokładnie sprawdzili i ugasili pozostałości po pożarze.
Skutki zdarzenia
Właściciel gospodarstwa wraz z załogą pomógł w walce z ogniem. Użyli ładowacza, by oddalić bele poza zasięg płomieni. Palące się partie przeniesiono na otwarty plac, gdzie je dogaszano i pilnowano.
W sumie spłonęło 200 balotów słomy oraz 200 balotów siana. Wartość zniszczeń oszacowano na około 100 tysięcy złotych, podczas gdy ocalono mienie warte 400 tysięcy złotych. W gaszeniu uczestniczyło 10 zastępów strażackich, czyli 50 osób z PSP, OSP i policji.