22 listopada 2025 roku o godz. 13.51 strażacy ruszyli do pożaru poddasza w domu w Piaskowie koło Szamotuł. W gaszeniu wzięło udział siedem zastępów strażackich oraz 31 ratowników, a domownicy wyszli z budynku przed dojazdem służb.
Zgłoszenie i dojazd na miejsce
Informacja o ogniu dotarła do Centrum Powiadamiania Ratunkowego, które natychmiast powiadomiło Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach. Dyżurny bez zwłoki wysłał zespoły ratownicze do Piaskowa w gminie Szamotuły. Na początek na teren zdarzenia dotarły trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szamotułach. Dołączyły do nich grupy ochotników z OSP w Baborowie, Brodziszewie, Pamiątkowie oraz Szamotułach. Dodatkowo zadysponowano policję i ekipę pogotowia energetycznego. Po dojeździe ratownicy zobaczyli płomienie wydobywające się z poddasza. Wszyscy mieszkańcy budynku przebywali już bezpiecznie poza nim w pobliżu.
Główne wysiłki podczas akcji
Strażacy najpierw zabezpieczyli obszar wokół domu. Potem odcięli dopływ prądu do budynku, żeby zapobiec dalszym niebezpieczeństwom. Następnie skierowali trzy prądy wody prosto na palący się dach. Później przeprowadzili wentylację pomieszczeń i usunęli dym z środka. Musieli wynosić osmalone rzeczy, demontować zniszczone elementy dachu i dogaszać żarzące się miejsca.
Kontrole po ugaszeniu i bilans strat
Gdy pożar został opanowany, ratownicy użyli kamery termowizyjnej do przeszukania budynku – nie wykryto żadnych żarzących się ognisk. Każde pomieszczenie sprawdzono też detektorem wielogazowym, a pomiary nie wykazały zagrożeń.
Dach o konstrukcji drewnianej całkowicie się spalił, podobnie jak pomieszczenie na poddaszu wraz z jego wyposażeniem. Szkody oszacowano na 300 tys. zł, natomiast uratowane mienie wyceniono na około 1 mln zł. W sumie do działań skierowano 31 osób z siedmiu zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, policji oraz pogotowia energetycznego.