1 lutego br. strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie interweniowali w związku z pożarem na prywatnej posesji przy ulicy Grzegorzewskiej. Płomienie objęły samochód osobowy i przeniosły się na pobliski budynek warsztatu. Akcja gaśnicza trwała 1 godzinę i 51 minut. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Zgłoszenie i sytuacja na miejscu
O godz. 09:07 krotoszyńscy dyspozytorzy otrzymali zgłoszenie o pożarze. Na miejsce natychmiast wyruszyły dwa zastępy z lokalnej jednostki ratowniczo-gaśniczej. Po przybyciu na ulicę Grzegorzewską ratownicy zastali całkowicie objęty ogniem samochód osobowy. Część płomieni przeniosła się już na sąsiadujący z nim budynek warsztatu, w którym znajdował się kolejny pojazd.
Świadkowie, w tym właściciel posesji, próbowali samodzielnie opanować ogień, jednak bez skutku. Strażacy po dotarciu na miejsce pierwszego zabezpieczyli teren akcji oraz odcięli dopływ energii elektrycznej do budynku, aby wyeliminować ryzyko porażenia prądem.
Przebieg akcji gaśniczej
Natarcie i zabezpieczenie obiektu
Ratownicy przystąpili do gaszenia płonącego samochodu oraz konstrukcji warsztatu. Po częściowym opanowaniu żywiołu, używając kamery termowizyjnej, przeszukali wnętrze budynku w poszukiwaniu ukrytych zarzewi ognia. Dla poprawy wentylacji siłowo otworzyli bramy garażowe, co pozwoliło na odprowadzenie gęstego dymu. W trakcie działań ewakuowali z obiektu cenne przedmioty.
Dokładne sprawdzenie i likwidacja zagrożeń
Dalsze pomiary termowizyjne ujawniły pojedyncze punkty żaru w warstwach izolacyjnych ścian zewnętrznych oraz na dachu. Aby całkowicie wyeliminować ryzyko ponownego rozgorzenia, strażacy użyli narzędzi ręcznych do usunięcia fragmentów płyt gipsowo-kartonowych oraz wełny mineralnej w newralgicznych miejscach.
Zakończenie działań
Uszkodzone w pożarze wyposażenie zostało wyniesione przed budynek i dodatkowo polane wodą. Po całkowitym opanowaniu płomieni oraz potwierdzeniu za pomocą przyrządów pomiarowych braku jakichkolwiek zagrożeń, akcję uznano za zakończoną. Jednostki powróciły do bazy po upływie 1 godziny i 51 minut od momentu zgłoszenia.
Mimo znacznych strat materialnych, ogień nie rozprzestrzenił się na pozostałą część obiektu. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.