W Przedczu wybuchł groźny pożar w budynku wielorodzinnym. Źródłem ognia była sadza w przewodzie kominowym. Akcja gaśnicza, w której uczestniczyło 23 ratowników, trwała 2 godziny i 50 minut. Na szczęście mieszkańcy zdążyli bezpiecznie opuścić budynek.
Szybka reakcja służb
Do zdarzenia doszło 3 lutego 2026 roku około godziny 18:34. Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kole otrzymał zgłoszenie o pożarze w budynku mieszkalnym wielorodzinnym w Przedczu. Na miejsce natychmiast skierowano zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kole. Wsparcia udzieliły też jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Kłodawy, Lubonika i Przedcza.
Przebieg akcji gaśniczej
Po dotarciu na miejsce strażacy ustalili, że źródłem ognia jest komin. Nieszczelność w jego konstrukcji prawdopodobnie doprowadziła do zapalenia pobliskiej drewnianej belki oraz fragmentu stropu. Ratownicy, wyposażeni w sprzęt do ochrony dróg oddechowych, niezwłocznie przystąpili do działania. Ugasili piec węglowy, a następnie za pomocą pilarki łańcuchowej rozebrali nadpaloną część stropu wokół komina.
Skuteczna likwidacja zagrożenia
W trakcie działań strażacy podali prąd wody bezpośrednio na płonący element konstrukcyjny. Z pomocą podnośnika hydraulicznego usunęli nagromadzoną sadzę, którą następnie zebrano. Wszystkie pozostałości po pożarze zostały wyniesione na zewnątrz i polewane wodą do momentu całkowitego wygaśnięcia.
Działania zabezpieczające po pożarze
Po opanowaniu żywiołu strażacy dokładnie sprawdzili budynek kamerą termowizyjną, która nie wykazała żadnych ognisk podwyższonej temperatury. Cały obiekt został przewietrzony, a detektory wielogazowe potwierdziły, że stężenie tlenku węgla w powietrzu mieści się w bezpiecznych normach.
Współpraca z innymi służbami
Na miejscu zdarzenia pojawili się także przedstawiciele innych służb i instytucji, w tym Pogotowia Energetycznego, Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Przedczu, Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Kole. Obecny był również burmistrz Przedcza.
Działania wszystkich zaangażowanych jednostek zakończyły się po blisko trzech godzinach. Pożar, który mógł mieć poważne konsekwencje, został opanowany dzięki sprawnej koordynacji i profesjonalizmowi ratowników.