W nocy z 30 na 31 stycznia 2026 roku doszło do groźnego pożaru domu jednorodzinnego w Kłodzisku pod Wronkami. Dzięki sprawnej akcji siedmiu zastępów strażackich udało się opanować żywioł, który pochłonął straty szacowane na 200 tysięcy złotych. Uratowano przedmioty o wartości około pół miliona złotych.
Wezwanie w środku nocy
O godzinie 3:14 do dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach z Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło zgłoszenie o silnym zadymieniu w domu jednorodzinnym w Kłodzisku. Na miejsce natychmiast wysłano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szamotułach, które wsparli następnie ochotnicy z lokalnych jednostek OSP.
Trudne warunki na miejscu zdarzenia
Po przybyciu na miejsce ratownicy zastali ogień w jednym z pokojów na parterze. Cały budynek był wypełniony gęstym dymem, który buchał także z poddasza. Na miejscu pojawił się również właściciel posesji.
Zabezpieczenie terenu i działania gaśnicze
Pierwsze czynności obejmowały zabezpieczenie okolicy, rozjaśnienie terenu światłami pojazdów oraz wyłączenie głównego zasilania elektrycznego w budynku. Sprawdzono także pomieszczenia pod kątem obecności niebezpiecznych gazów – nie stwierdzono jednak żadnego ryzyka.
W akcji gaśniczej wzięły udział zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej z Kłodziska, Wróblewa oraz Wronek. Wsparcia udzieliła także policja i pogotowie energetyczne. Łącznie zaangażowano 27 ratowników z siedmiu zastępów.
Do ugaszenia ognia użyto dwóch skoncentrowanych strumieni wody, skierowanych bezpośrednio na płonące pomieszczenie. Z budynku ewakuowano również butlę z propanem-butanem, którą następnie intensywnie chłodzono, aby zapobiec ewentualnej eksplozji.
Dokładne sprawdzenie i oszacowanie strat
Po opanowaniu pożaru przystąpiono do wietrzenia i odymiania budynku. Na zewnątrz wyniesiono zniszczone meble i sprzęt. Aby upewnić się, że nie ma ukrytych ognisk, ratownicy przeszukali wszystkie pomieszczenia za pomocą kamery termowizyjnej – szczęśliwie nie znaleziono żadnych.
Największe zniszczenia obejmują elementy umeblowania, okablowanie elektryczne oraz drewniane belki stropu. Ściany i wyposażenie kuchni uległy jedynie częściowemu przypaleniu.
Bilans akcji
Szkody materialne oszacowano wstępnie na około 200 tysięcy złotych. Dzięki szybkiej i skoordynowanej akcji ratowników udało się uratować mienie o wartości szacunkowej około 500 tysięcy złotych. Przyczyna pożaru jest obecnie ustalana przez odpowiednie służby.